Dwa dni temu kupiłam
sobie nowe piękne buciki na obcasie. Kiedy je przyniosłam do domu, od razu
zaczęły się komentarze. Znowu kupiłaś nowe buty. Które to już? Masz ich całe
pułki. Ale takich jeszcze nie miałam. Bo one są wyjątkowe. Do każdej kreacji mi
pasują. Od dawna takie mi się podobały i czy wam się to podoba czy nie, to je
będę nosić. Ależ one rzeczywiście są piękne. Córka przyjrzała się im
dokładniej. Mają takie piękne sprzączki. Ozdobne. Delikatna skóra. Wykonanie
wprost mistrzowskie. Jakby na zamówienie od szewca. Gdzie dziś można kupić
takie coda ? A widzisz. Teraz kiedy się przyjrzałaś, wiesz już dlaczego je
kupiłam. Byłam w galerii i tam jest sklep Kari. Tam je zobaczyłam wcześniej.
Ale szkoda mi było pieniędzy. Teraz były przecenione. Choć podejrzewam, że i
tak bym je kupiła. Powiedz mi, czy są moje rozmiary. Córka chciała wiedzieć.
Nie wiem, szukałam tylko trzydzieści dziewięć. Jak chcesz to pójdę z tobą jutro
i poszukamy. Bardzo chętnie pójdę. Córka przystała na moją propozycję. Na drugi dzień oczywiście kupiła owe buty.
Teraz ja się pytam. Która to już twoja para? Oj tam, oj tam mamo. Teraz
już dobrze wiem. Niedaleko pada jabłko
od jabłoni. Jak mówi stare porzekadło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz