piątek, 14 sierpnia 2015

Remont



Tegoroczny urlop spędzamy na pracach remontowych. Mieszkanie w starym budownictwie to i trzeba je czasem trochę odnowić. Palimy w piecach kaflowych. Niestety nie wszyscy mają to szczęście mieć ogrzewanie w miasta, tak zwane centralne. Przez to, że palimy w piecach to bardzo brudzą się ściany w pokojach. A to dym, a to się rozsypie trochę popiołu i zanieczyszczenie ścian gotowe. Tak więc raz na dwa lata trzeba je malować.  Ale są też i plusy tej sytuacji. Bo mogę sobie często zmieniać kolory w pokojach. Tym razem całe ściany pomalujemy na kolor jasny , fioletowy. Zabraliśmy się za robienie zakupów. Pojechaliśmy na drugi koniec miasta, tam jest dobrze zaopatrzony sklep z artykułami malarskimi. No i wybrałam odpowiednią farbę. A mąż wybrał sobie narzędzia. Przydadzą się i do innych prac. Folię ochronną, papier ścierny, różne pędzle i wałki. Ja w tym czasie poszłam do sklepu obok. A tu proszę, niespodzianka. Pełno butów i co najlepsze pełno przecen. Lato w pełni, ale sandałki są już po przeceniane. Pięknie były wszystkie niemalże. No ale wydatki na remont spore, to nie chciałam kupować za dużo. Mąż byłby zły na mnie. Ale kupiłam niedrogie sandałki

W kolorze jak farba do malowania, fioletowym. 

Myślę, że jak mu pokarzę to się nie będzie gniewał. Bo taka okazja. Pojechaliśmy do domu i tam dopiero pokazałam nowo zakupione buty. Zakupy zrobiliśmy w sklepie z farbami, z dużym rabatem. Bo sprzedawcy już nas znają i wiedzę, że często u niech kupujemy. Więc wydatki nie były aż tak wysokie. Stać nas i na te sandałki, przecież nie były drogie. I tak to z powodu remontu, poznałam nowo otwarty dobry sklep obuwniczy w naszym mieście. Polecę go moim znajomym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz