Jestem psychologiem szkolnym- czy raczej pedagogiem. Jedno drugiego nie wyklucza. Od lat mam do czynienia z trudną młodzieżą. Pracuję teraz bardzo intensywnie z taką piętnastoletnią Anniką, która cierpi na anoreksję. W ogóle dziewczyna ma obsesję na punkcie swojego wyglądu, ciała, a butów szczególnie. Na punkcie butów skupia się cały czas. Spytałam ją kiedyś co chciałaby robić jak dorośnie? Powiedziała, że chciałaby pracować w sklepie obuwniczym. Spytałam- a czy nie lepiejby było gdybyś pracowała w sklepie internetowym kari? A co jest w tym sklepie? Buty. Właśnie buty np. Mogłabyś pracować jako kurier, który przynosi buty do domu klientów. Mogłabyś zachwalać towar, i na tym dobrze zarabiać. Spróbuj kiedyś zamówić sobie buty jakie ci się podobają, a sama się przekonasz. Coś takiego? No naprawdę. Niech ci mama pomoże jeśli chcesz ją o to poprosić jesteś wartościową dziewczyną, masz wiele zalet. Moim zdaniem nadajesz się do pracy z ludźmi, tylko musisz wyzdrowieć. Nikt cię nie potempia za to, że jesteś chora, jedzenie też jest wartościowe. Dzięki temu, że jesz masz większą wydajność. A nawet jeśliby zdarzyło ci się przytyć a ludzie śmialiby się z ciebie, to wiedz że oni mają problem nie ty. Wpuść to jednym uchem, a drugim wypuść. I chodź na terapię, gdy wyzdrowiejesz, zdasz maturę, to będziesz mogła poszukać pracy w wymarzonym zawodzie. Masz naprawdę śliczne balerinki na nogach. Skąd je masz? To prezent od przyjaciółki, ona właśnie ma sporo takich butów mówiła że ze sklepu kari, nie wiedziałam co to jest, bo nie mówiła mi w ogóle co to jest, ale teraz już wiem. No to proszę poczęstuj się kanapką i myśl o sobie jako o wartościowej mądrej osobie. Wiem to trudne, ale postaraj się. Annika posłuchała mnie, tzn. dołożyła wszelkich starań żeby zacząć zdrowieć. Moim zdaniem miała duże szanse, a skoro buty mają w sobie tyle terapeutycznej mocy, to coś jest na rzeczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz