Przyjechała do mnie na wakacje wnusia Ala. Mama pracuje,
wiec powierzyła dziecko mnie. Na cały tydzień. Spakowała jej ubranka. Ale dała
tylko półbuciki. A tu zaczynają się upały. Ali jest gorąco w tych bucikach.
Poszłam z wnusią do sklepu i kupiłyśmy sandałki. Sandały
dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Śliczne, różowiutkie. Ali się bardzo spodobały. To taki
dziewczęcy kolor. To nic, że lato krótko
trwa. Że na następny rok trzeba będzie kupić nowe. To jej kupię. Przecież mamy
taki sklep w naszej okolicy, gdzie można kupić buciki tanio. Bo za te sandałki
zapłaciłam dwadzieścia dziewięć złotych. Uważam, że to nie dużo. Dziecko ma
przynajmniej wygodę. Nie jest jej gorąco w nóżki. Zresztą, czego nie zrobi
babcia dla ukochanej wnusi. Ala powiedziała, że jak przyjedzie do domu, to się
pochwali sandałkami koleżankom na podwórku. Ona mają takie same, tylko w innym
kolorze. Ala będzie miała najładniejsze. A w następne lato też będę mogła do ciebie
babciu przyjechać? Ależ oczywiście Alusiu. Powiedziałam. I pewnie kupię ci też
jakieś ładne buciki. Kiedy mama Ali zobaczyła sandałki, była zachwycona. Same
bym nie znalazła piękniejszych. Muszę sprawdzić, czy w naszym mieście jest
takie sklep. On jest też na stronie internetowej. Tam możesz pooglądać i nawet zamówić. Przyślą ci do samego domu. Kurier
przyniesie. Tak oto babcia była choć raz na bieżąco. Jeśli chodzi o nowoczesność i modę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz