Lubię jeździć w góry. Lubię, także chodzić po górach, zwłaszcza zimą. Mam obówie na te wyjścia i całe szczęście. Historia jest taka, że rok temu byłam w górach i szłam na Śnieżkę w tenisówkach raz że się zgubiłam, a dwa złamałam nogę. Hmmmm tenisówki. Ratownicy odnaleźli mnie po kilku godzinach miałam oprócz złamania odmrożenia, na szczęście nie miałam zadnych amputacji na pobycie w szpitalu się skończyło. W tym roku dwa miesiące wcześniej planując całą wyprawę zaopatrzyłam się w kozaki zamówiłam je w sklepie internetowym. Ładne granatowe kozaczki, ocieplane w środku, wygodne i na całe szczęście nie drogie. I teraz wiem, że mogę z czystym sumieniem i odpowiedzialnie wybrać się w góry. Wypróbowałam te kozaki udając się na Śnieżkę i sprawdziły się. Nie zmarzłam nie złamałam sobie niczego trasa przebiegła spokojnie, nawet na śniegu moje buty poradziły sobie bez zarzutu. I cieszę się z tego. Polecam każdemu piechurowi. Zanim wyjdziesz w góry ubierz odpowiednie obówie, bo możesz potem zapomnieć o chodzeniu w góry lub o chodzeniu w ogóle. Buty to podstawa! Bez dobrego obówia żadna wycieczka nie jest przyjemna ani możliwa. Więc kimkolwiek jesteś nie rub z siebie kozaka noś zimą kozaki! A najlepiej te z kari. Bo właśnie tam jest ich spory wybór. Nigdzie indziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz