czwartek, 6 sierpnia 2015

późny wieczór

Jest późny wieczór. Sierpień przywitał mnie w całej okazałości. Upał jak święty uśmiechnięty. A ja wybieram się właśnie do mojej przyjaciółki, prosiła mnie, żebym u niej zanocowała, bo jest chwilowo sama i się boi. Więc cóż mam robić. Normalnie to siedziałabym przy herbacie lub czymś chłodnym o tej porze i myślała pewnie o niebieskich migdałach. Ale cóż przyjaciołom się nie odmawia. Idę więc tylko hmmmm coby tu włożyć? Na pewno nie ubiorę tych ciężkich półbutów wizytowych, bo po pierwsze jest za gorąco, a po drugie strasznie piją mnie w palce. Muszę się zastanowić, bo powinnam sobie kupić coś lekkiego. Ale oooo! Mam! Przypomniałam sobie właśnie, że mam super fajne klapki ze sklepu kari, no przecież kupiłam je miesiąc temu, akurat się nadadzą. Są śliczne, przewiewne i wcale nie muszą być wizytowe. W końcu to pogaduchy przyjacielskie do poduchy, a nie jakaś rewia mody. Ubrałam te piękne brązowe klapeczki i poszłam. I tak siedzimy przy winku gadamy o pierdołach w zasadzie. I Kaśka mi mówi. Słuchaj staara…… Czy pożyczyłabyś mi te swoje piękne balerinki co je sobie zamówiłaś ostatnio. Hmmm pomyślałam jak czegoś potrzeba to ja zawsze mam coś pożyczać. Mówię tak. Kochana moja. Jesteśmy przyjaciółkami prawda? Ale coś ci powiem. Przestań sępić, bo już wydębiłaś ode mnie kolczyki, łańcuszek pierścionek i perfumy. Zamów sobie, masz tu adres sklepu internetowego kari i tam znajdziesz wszelkie buty. Rozumiesz? Wszelkie od kozaków po baleriny. Na drzewo banany prostować. Kaśka się obruszyła No wiesz? Jak to ale ja już potrzebuję na przyszły miesiąc. Hahahahaha już to jest zaraz teraz a nie za miesiąc! Nie wciskaj mi kitu, że już. Ty małpo jedna. Zamów sobie sprawdź czego ci potrzeba pięć dni się czeka na odbiór butów. Kurier ci je da do rączki. A mają tam taki wybór, że normalnie facetom gały wyjdą z orbit jak cię zobaczą! Tak jej powiedziałam i posłałam już i poszłam spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz