czwartek, 20 sierpnia 2015

POLOWANIE



Zafascynowała mnie książka ,,Bezkrwawe łowy’’ Ralpha Clevengera, opowiadająca o fotografii przyrodniczej. Nakręciła mnie, dała inspiracje i motywacje do działania. Opowiada i uczy odpowiedniego zachowania, wykorzystania kryjówek, sprzętu potrzebnego na wyprawę, wykorzystanie światła, podstawy makrofotografii, komponowanie kadru, wykorzystanie lampy błyskowej i wiele wiele innych tajników. Ta książka wprost mówi: Bierz aparat, wychodź z domu i już możesz robić zdjęcia przyrodzie. A więc sięgnęłam po aparat fotograficzny. Ruszam na łono przyrody i podejmuje wyzwanie. Biorę ze sobą namiot, śpiwór i oczywiście aparat. W sklepie KARI zamawiam plecak na najpotrzebniejsze rzeczy za 129 zł. Wyjmuje z garderoby trapery i gotowa na przygodę. W plecaku oczywiście znajdzie się książka. Plecak jest pojemny, więc zmieszczę tam dużo rzeczy. Czuję się jak gdyby autor książki mówił do mnie: ,, Twoje zdjęcia mogą być równie dobre jak te publikowane w najlepszych magazynach’’ Będę z ukrycia polować, łowić aparatem ciekawe sytuacje, zwierzęta. Zamieniam się w przyrodnika. Będę cierpliwie czekać i obserwować część mojej przyrody. Świat przyrody jest wielki, wielkie mogą być zdjęcia. Robienie ich sprawia mi wielką satysfakcje oraz radość. Sesja w plenerze to nie to samo co studio. Zastanawiam się jeszcze nad kaloszami, czy zamówić w sklepie Kari. Są śliczne z motywem kwiatowym. Na niefortunną pogodę w sam raz, więc chyba się skusze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz