czwartek, 27 sierpnia 2015

Wymówki



 Dwa dni temu kupiłam sobie nowe piękne buciki na obcasie. Kiedy je przyniosłam do domu, od razu zaczęły się komentarze. Znowu kupiłaś nowe buty. Które to już? Masz ich całe pułki. Ale takich jeszcze nie miałam. Bo one są wyjątkowe. Do każdej kreacji mi pasują. Od dawna takie mi się podobały i czy wam się to podoba czy nie, to je będę nosić. Ależ one rzeczywiście są piękne. Córka przyjrzała się im dokładniej. Mają takie piękne sprzączki. Ozdobne. Delikatna skóra. Wykonanie wprost mistrzowskie. Jakby na zamówienie od szewca. Gdzie dziś można kupić takie coda ? A widzisz. Teraz kiedy się przyjrzałaś, wiesz już dlaczego je kupiłam. Byłam w galerii i tam jest sklep Kari. Tam je zobaczyłam wcześniej. Ale szkoda mi było pieniędzy. Teraz były przecenione. Choć podejrzewam, że i tak bym je kupiła. Powiedz mi, czy są moje rozmiary. Córka chciała wiedzieć. Nie wiem, szukałam tylko trzydzieści dziewięć. Jak chcesz to pójdę z tobą jutro i poszukamy. Bardzo chętnie pójdę. Córka przystała na moją propozycję.  Na drugi dzień oczywiście kupiła owe buty. Teraz ja się pytam. Która to już twoja  para? Oj tam, oj tam mamo. Teraz już dobrze wiem.  Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Jak mówi stare porzekadło.

środa, 26 sierpnia 2015

HISTORIA



HISTORIA

Historia jakiej nie znacie wydarzyła sie naprawdę. Wraz ze znajomymi przeżyliśmy przygodę. zabraliśmy namioty, śpiwory in ruszyliśmy nad jezioro. Jezioro położone było w malowniczym miejscu a wokół las. Zabraliśmy ze sobą prowiant na drogę. Na miejscu miejsce, żeby zorganizować ognisko tak aby nie zagrażało naturze. Tego lata jest bardzo sucho i bardzo szybko o pożar. A tego byśmy nie chcieli. Od kłopotów chcieliśmy właśnie tam odpocząć. Zrelaksować sie na łonie natury i zapomniec o wszystkim . Taki restek potrzebny jest dla każdego. Przyroda temu sprzyja. To był świetny pomysł, który zrealizowaliśmy zgodnie z planem. Niespodziewana była wycieczka ostatniegodnia w głąb lasu. Wybrałyśmy sie tam, trzy dziewczyny. Noc byłą bardzo jasna. Księżyc w pełni oświetlał nam drogę. Wszystko było w porządku do puki nie zobaczyłyśmy w oddali jakieś dzikie zwierzę. Szło w naszym kierunku. A my w panice zaczeliśmy krzyczeć i uciekać. Uciekałyśmy tak, że pogubiłyśmy buty. Tylko jednej z nas, pozostał na pamiątke jeden but. taka szkoda, bo kupiłyśmy je z Kari przed wyjazdem. Były nowiutkie. Aśka straciła  klapki, japonki koloru niebieskiego. Ja balerniny koloru granatowego. za 119 zł. Szkoda mi ich ;(. A Zośka tenisówki, w sumie tenisówka jednego. Po powrocie do domu nie odpuszczę, kupie sobie takie same, dziewczyny także. ;)




MODELING



MODELING

Jestem modelką. Mam 179 cm wzrostu, moim atrybutem sa długie nogi. W branży jestem już parę lat i bardzo zadowolona z mojej agencji modelek. Przygodę z modelingiem zaczęłam w wieku 16 lat, ponieważ im wcześniej pójdzie sie na casting, tym większe szanse, że ktoś właśnie Ciebie zauważy. Mnie zauważyli i doceniają. Każda dziewczyna marzy by być modelką, moje marzenie sie spełniło. Ale, by poszerzyć horyzonty zgłoszę się do następnej edycji programu Top Model, to wielka szansa. Chciałabym rozwijać sie w tym kierunku, by na maksa swoją szanse wykorzystać. Dzięki tej pracy, poznać wiele firm odzieżowych, różnych marek. Moje względy najbardziej zyskała firma obuwnicza. Marka ta nazywa się KARI. Obuwie jest świetne. Wyprofilowane i bardzo stabilne szpilki. Planuje iść w nich na casting. Nogi sie nie chwieją to bardzo ważne. Swoją uwagę zwróciłam na czułenka damskie na obcasie z czerwoną szpilką. Cena wyniosła 129 zł. Jest to cena niewielka. Są lakierowane, bardzo efektowne. Modelują pięknie nogi, które stają sie 2 razy zgrabniejsze. Zachwycają wszystkich. Są wykonane ze skóry ekologicznej. Nadają się na wybieg a także sa idealne na imprezę. Na pewno każdy będzie dopytywał, gdzie takie można dostać. Chętnie służę pomocą. Wypróbowane i przetestowane tylko kupować. Trzymajcie kciuki, abym dostałą się do programu.!


wtorek, 25 sierpnia 2015

Dobry kolega




Piesze wycieczki są super. Choć nie każdy je lubi. Ja je bardzo lubię, ale kolega powiedział, że mnie więcej nie weźmie na wycieczkę, bo za dużo marudzę. A to, że mnie nogi bolą, a to że chce mi się odpocząć trochę. Takie tam marudzenie. Po zastanowieniu się, to doszedł do wniosku, że to wszystko przez to, ze nie mam odpowiednich butów do wędrówek. Musisz sobie kupić coś porządnego, to chodzić będzie ci lżej. No właśnie, to było to. Przecież  marudziłby każdy, kto ma takie kiepskie buty. A buty w wędrówce to podstawa. Powiedział kolega i umówiliśmy się na wspólną wyprawę. Tym razem najpierw do sklepu obuwniczego. Znam taki dobry sklep. Poszliśmy do galerii. Tam był sklep Kari. Od samego wejścia, byłam zachwycona ogromnym wyborem wzorów i fasonów butów. Sportowe obuwie, bo takie nas interesowało. Damskie oczywiście. No i były takie w sam raz dla mnie. Lekkie, przewiewne, wygodne. Z podeszwą elastyczną. Ale nie taką cienką, tylko grubszą. Ciemny kolor, ale to nie szkodzi. Po zakupach chodziłam w tych butach. Na krótkie spacery na razie. Żeby się dopasowały do moich nóg. Bo wiadomo, każdy jest inny i buty muszą się trochę ułożyć. Po jakimś tygodniu, kolega zaproponował dłuższy spacer do parku. A ten park, to właściwie las. Takie wielki, okala całe nasze miasto. Wyszliśmy z domu o szóstej rano, kiedy nie jest jeszcze tak gorąco. Choć w lesie to jest sporo cienia. Nie odczuwa się tak upału. Kiedy wróciliśmy do domów, było już dobrze pod wieczór Taka wycieczka całodniowa, sprawiła mi tym razem same przyjemności. Nogi nie były męczone, głowa dotleniona i dzień spędzony w miłym towarzystwie kolegi Wojtka. Do następnego razu. Powiedział na pożegnanie. Masz już dobre buty, to możemy chodzić częściej na takie wyprawy.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Wnusia



Przyjechała do mnie na wakacje wnusia Ala. Mama pracuje, wiec powierzyła dziecko mnie. Na cały tydzień. Spakowała jej ubranka. Ale dała tylko półbuciki. A tu zaczynają się upały. Ali jest gorąco w tych bucikach. Poszłam z wnusią do sklepu i kupiłyśmy sandałki. Sandały dla dziewczynek
T.TACCARDI
Śliczne, różowiutkie. Ali się bardzo spodobały. To taki dziewczęcy kolor.  To nic, że lato krótko trwa. Że na następny rok trzeba będzie kupić nowe. To jej kupię. Przecież mamy taki sklep w naszej okolicy, gdzie można kupić buciki tanio. Bo za te sandałki zapłaciłam dwadzieścia dziewięć złotych. Uważam, że to nie dużo. Dziecko ma przynajmniej wygodę. Nie jest jej gorąco w nóżki. Zresztą, czego nie zrobi babcia dla ukochanej wnusi. Ala powiedziała, że jak przyjedzie do domu, to się pochwali sandałkami koleżankom na podwórku. Ona mają takie same, tylko w innym kolorze. Ala będzie miała najładniejsze. A w następne lato też będę mogła do ciebie babciu przyjechać? Ależ oczywiście Alusiu. Powiedziałam. I pewnie kupię ci też jakieś ładne buciki. Kiedy mama Ali zobaczyła sandałki, była zachwycona. Same bym nie znalazła piękniejszych. Muszę sprawdzić, czy w naszym mieście jest takie sklep. On jest też na stronie internetowej. Tam możesz pooglądać  i nawet zamówić. Przyślą ci do samego domu. Kurier przyniesie. Tak oto babcia była choć raz na bieżąco.  Jeśli chodzi o nowoczesność i  modę.

czwartek, 20 sierpnia 2015

POLOWANIE



Zafascynowała mnie książka ,,Bezkrwawe łowy’’ Ralpha Clevengera, opowiadająca o fotografii przyrodniczej. Nakręciła mnie, dała inspiracje i motywacje do działania. Opowiada i uczy odpowiedniego zachowania, wykorzystania kryjówek, sprzętu potrzebnego na wyprawę, wykorzystanie światła, podstawy makrofotografii, komponowanie kadru, wykorzystanie lampy błyskowej i wiele wiele innych tajników. Ta książka wprost mówi: Bierz aparat, wychodź z domu i już możesz robić zdjęcia przyrodzie. A więc sięgnęłam po aparat fotograficzny. Ruszam na łono przyrody i podejmuje wyzwanie. Biorę ze sobą namiot, śpiwór i oczywiście aparat. W sklepie KARI zamawiam plecak na najpotrzebniejsze rzeczy za 129 zł. Wyjmuje z garderoby trapery i gotowa na przygodę. W plecaku oczywiście znajdzie się książka. Plecak jest pojemny, więc zmieszczę tam dużo rzeczy. Czuję się jak gdyby autor książki mówił do mnie: ,, Twoje zdjęcia mogą być równie dobre jak te publikowane w najlepszych magazynach’’ Będę z ukrycia polować, łowić aparatem ciekawe sytuacje, zwierzęta. Zamieniam się w przyrodnika. Będę cierpliwie czekać i obserwować część mojej przyrody. Świat przyrody jest wielki, wielkie mogą być zdjęcia. Robienie ich sprawia mi wielką satysfakcje oraz radość. Sesja w plenerze to nie to samo co studio. Zastanawiam się jeszcze nad kaloszami, czy zamówić w sklepie Kari. Są śliczne z motywem kwiatowym. Na niefortunną pogodę w sam raz, więc chyba się skusze. 

KAJAKI




Pisząc taki tytuł nie mam na myśli rozmiaru butów, ponieważ mam małą stópkę rozmiaru 37. Kajakiem mogłabym nazwać rozmiar butów mojego męża, ponieważ ma 45. Ale nie o to chodzi. Chodzi o nasz wypad na kajaki. Tego roku mamy plany wybrać się na Roztocze. Razem z mężem wzięliśmy urlop. Wszystko zaplanowaliśmy także nasi znajomi będą mogli z nami pojechać. W końcu to oni taki pomysł rzucili, ponieważ już tam byli i mają miłe wspomnienia. Opowiadali, że spływając kajakami można obejrzeć różne ciekawe miejsca, związane z Parkiem Narodowym. Trasy są bardzo malownicze i w pewnych momentach kręte, co podkręca adrenalinę. Pierwszego dnia wybieramy się w trasę, gdzie będziemy mogli przez 5 h obcować z przyrodą, trasa wynosi 17 kilometrów. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to następnego dnia zwiększymy o 2 h na 25 kilometrów. Mamy zamiar też dużo spacerować, zwiedzać. Spędzić czas na sportowo. Jest tam wiele ciekawych miejsc m.in. tzw. Szlak szumów. Zatrzymamy się w Zwierzyńcu. Na pewno będzie zabawnie. Tworzymy świetną ekipę. Wracając do tych drugich kajaków o których pisałam na wstępie, mianowicie o butach. Też się przydadzą nowe buty sportowe. Kupuje je w Kari razem z przyjaciółką Katarzyną tą z którą wybieramy się na urlop. Kupiłam buty koloru fioletowego, którego cena wyniosła 89 zł, natomiast Kaśka wybrała szare buty na białej podeszwie za 79 zł. Ceny ok., na naszą kieszeń i zmieściłyśmy się we wstępnym budżecie wyjazdowym.

środa, 19 sierpnia 2015

Asia



Ach ta Asia. Dobra z niej kumpela. Kiedy byłam z nią we Wrocławiu,  to stało się coś strasznego. Połamałam oba obcasy. Zachciało nam się gonić tramwaj. Właśnie zauważyłyśmy, że jedzie nasz. No i stało się. Potknęłam się i gotowe. Ale obydwa obcasy na raz. To już tylko ja tak potrafię. Na szczęście Asia miała przy sobie pieniądze i wyśmienity pomysł. Wiesz co, ty masz niedługo imieniny, to ja ci już teraz zrobię prezent. Chodźmy do sklepu obuwniczego i kupię ci sandałki.  To był wspaniały pomysł. Ona jest super kumpelą. Co prawda i tak musiałyśmy czekać na drugi tramwaj, ale warto było. Sklep okazał się wielkim salonem. Nad wejściem widniał ogromny czerwony napis  Kari.  Weszłyśmy. Ona pierwsza, a ja za nią w butach bez obcasów. Je trzymałam w ręku. Kuśtykałam przy tym śmiesznie. Bo czubki zadzierały mi się ku górze. Masz teraz buty jak Aladyna. Koleżanka pękała ze śmiechu. Ale ja się nie obrażałam, bo wiedziałam, że to tylko chwilowe. Z resztą, obie śmiałyśmy się na cały sklep. Aż ludzie się oglądali. Na półkach były poukładane buty. Nas interesowały sandałki. Jedne spodobały mi się bardzo. Sandały damskie płaskie
T.TACCARDI
Dobrze, że wybrałaś na płaskim. Teraz na pewno nie uda ci się złamać obcasów. Asia nabijała się dalej. Nie są takie całkiem płaskie. Mają małą koturnę. I są przecenione. Zauważyłam. Co Asię na pewno ucieszyło. Kupiła mi te sandałki i od razu złożyła życzenia. Choć do imienin zostało jeszcze parę dni.

Akcesoria



Niedawno odkryłam dobrodziejstwo wkładek do butów. A wczoraj wpadłam na pomysł, że mogę też przejrzeć inne akcesoria do butów. Na stronie internetowej sklepu Kari można znaleźć sporo butów. Ale też i innych rzeczy. Na przykład apaszki, okulary przeciwsłoneczne, sznurówki, pasty konserwujące. I wiele innych drobiazgów. Mam buciki, piękne nowe, ale jakoś się rozciągnęły czy co, bo mi spadają z nóg. Przecież nogi mi nie mogły zmaleć. Pewnie skóra, z których były zrobione te buty rozciągnęła się trochę. I na owej stronie internetowej sklepu Kari, znalazłam zapiętki żelowe do moich bucików. Zapiętki żelowe
Są przylepne z jednej strony. Przykleiłam je więc od środka, do części piętowej. Kiedy je ubrałam, okazało się, że noga dobrze przylega do całego buta. Nie zsuwają mi się z pięt. Zapiętka jest wykonana z żelu. Co  oznacza, że jest elastyczna. Daje to uczucie miękkości i nie ma obtarć na skórze. Bo to była moja prawdziwa zmora. Kiedy kupowałam nowe buty zanim je „rozchodziłam”,  zawsze miałam obtarcia na piętach. Teraz z zapiętkami ten problem, nie jest już problemem. No i oczywiście pończochy się nie rwą w tym miejscu. Zapiętki nie są drogie.  Tak więc wkładki i zapiętki i już komfort chodzenia w butach jest. Teraz mogę iść nawet na koniec świata.