Dwa dni temu kupiłam
sobie nowe piękne buciki na obcasie. Kiedy je przyniosłam do domu, od razu
zaczęły się komentarze. Znowu kupiłaś nowe buty. Które to już? Masz ich całe
pułki. Ale takich jeszcze nie miałam. Bo one są wyjątkowe. Do każdej kreacji mi
pasują. Od dawna takie mi się podobały i czy wam się to podoba czy nie, to je
będę nosić. Ależ one rzeczywiście są piękne. Córka przyjrzała się im
dokładniej. Mają takie piękne sprzączki. Ozdobne. Delikatna skóra. Wykonanie
wprost mistrzowskie. Jakby na zamówienie od szewca. Gdzie dziś można kupić
takie coda ? A widzisz. Teraz kiedy się przyjrzałaś, wiesz już dlaczego je
kupiłam. Byłam w galerii i tam jest sklep Kari. Tam je zobaczyłam wcześniej.
Ale szkoda mi było pieniędzy. Teraz były przecenione. Choć podejrzewam, że i
tak bym je kupiła. Powiedz mi, czy są moje rozmiary. Córka chciała wiedzieć.
Nie wiem, szukałam tylko trzydzieści dziewięć. Jak chcesz to pójdę z tobą jutro
i poszukamy. Bardzo chętnie pójdę. Córka przystała na moją propozycję. Na drugi dzień oczywiście kupiła owe buty.
Teraz ja się pytam. Która to już twoja para? Oj tam, oj tam mamo. Teraz
już dobrze wiem. Niedaleko pada jabłko
od jabłoni. Jak mówi stare porzekadło.
czwartek, 27 sierpnia 2015
środa, 26 sierpnia 2015
HISTORIA
HISTORIA
Historia jakiej nie znacie wydarzyła sie naprawdę. Wraz ze
znajomymi przeżyliśmy przygodę. zabraliśmy namioty, śpiwory in ruszyliśmy nad
jezioro. Jezioro położone było w malowniczym miejscu a wokół las. Zabraliśmy ze
sobą prowiant na drogę. Na miejscu miejsce, żeby zorganizować ognisko tak aby
nie zagrażało naturze. Tego lata jest bardzo sucho i bardzo szybko o pożar. A
tego byśmy nie chcieli. Od kłopotów chcieliśmy właśnie tam odpocząć.
Zrelaksować sie na łonie natury i zapomniec o wszystkim . Taki restek potrzebny
jest dla każdego. Przyroda temu sprzyja. To był świetny pomysł, który
zrealizowaliśmy zgodnie z planem. Niespodziewana była wycieczka ostatniegodnia w głąb lasu. Wybrałyśmy sie tam, trzy dziewczyny. Noc byłą bardzo jasna.
Księżyc w pełni oświetlał nam drogę. Wszystko było w porządku do puki nie
zobaczyłyśmy w oddali jakieś dzikie zwierzę. Szło w naszym kierunku. A my w
panice zaczeliśmy krzyczeć i uciekać. Uciekałyśmy tak, że pogubiłyśmy buty.
Tylko jednej z nas, pozostał na pamiątke jeden but. taka szkoda, bo kupiłyśmy
je z Kari przed wyjazdem. Były nowiutkie. Aśka straciła klapki, japonki koloru niebieskiego. Ja
balerniny koloru granatowego. za 119 zł. Szkoda mi ich ;(. A Zośka tenisówki, w
sumie tenisówka jednego. Po powrocie do domu nie odpuszczę, kupie sobie takie
same, dziewczyny także. ;)
MODELING
MODELING
Jestem modelką. Mam 179 cm wzrostu, moim atrybutem sa długie nogi.
W branży jestem już parę lat i bardzo zadowolona z mojej agencji modelek.
Przygodę z modelingiem zaczęłam w wieku 16 lat, ponieważ im wcześniej pójdzie
sie na casting, tym większe szanse, że ktoś właśnie Ciebie zauważy. Mnie
zauważyli i doceniają. Każda dziewczyna marzy by być modelką, moje marzenie sie
spełniło. Ale, by poszerzyć horyzonty zgłoszę się do następnej edycji programu
Top Model, to wielka szansa. Chciałabym rozwijać sie w tym kierunku, by na
maksa swoją szanse wykorzystać. Dzięki tej pracy, poznać wiele firm
odzieżowych, różnych marek. Moje względy najbardziej zyskała firma obuwnicza.
Marka ta nazywa się KARI. Obuwie jest świetne. Wyprofilowane i bardzo stabilne
szpilki. Planuje iść w nich na casting. Nogi sie nie chwieją to bardzo ważne.
Swoją uwagę zwróciłam na czułenka damskie na obcasie z czerwoną szpilką. Cena
wyniosła 129 zł. Jest to cena niewielka. Są lakierowane, bardzo efektowne.
Modelują pięknie nogi, które stają sie 2 razy zgrabniejsze. Zachwycają
wszystkich. Są wykonane ze skóry ekologicznej. Nadają się na wybieg a także sa
idealne na imprezę. Na pewno każdy będzie dopytywał, gdzie takie można dostać.
Chętnie służę pomocą. Wypróbowane i przetestowane tylko kupować. Trzymajcie
kciuki, abym dostałą się do programu.!
wtorek, 25 sierpnia 2015
Dobry kolega
Piesze wycieczki są super. Choć nie każdy je lubi. Ja je
bardzo lubię, ale kolega powiedział, że mnie więcej nie weźmie na wycieczkę, bo
za dużo marudzę. A to, że mnie nogi bolą, a to że chce mi się odpocząć trochę.
Takie tam marudzenie. Po zastanowieniu się, to doszedł do wniosku, że to
wszystko przez to, ze nie mam odpowiednich butów do wędrówek. Musisz sobie
kupić coś porządnego, to chodzić będzie ci lżej. No właśnie, to było to. Przecież
marudziłby każdy, kto ma takie kiepskie
buty. A buty w wędrówce to podstawa. Powiedział kolega i umówiliśmy się na
wspólną wyprawę. Tym razem najpierw do sklepu obuwniczego. Znam taki dobry
sklep. Poszliśmy do galerii. Tam był sklep Kari. Od samego wejścia, byłam
zachwycona ogromnym wyborem wzorów i fasonów butów. Sportowe obuwie, bo takie
nas interesowało. Damskie oczywiście. No i były takie w sam raz dla mnie.
Lekkie, przewiewne, wygodne. Z podeszwą elastyczną. Ale nie taką cienką, tylko
grubszą. Ciemny kolor, ale to nie szkodzi. Po zakupach chodziłam w tych butach.
Na krótkie spacery na razie. Żeby się dopasowały do moich nóg. Bo wiadomo,
każdy jest inny i buty muszą się trochę ułożyć. Po jakimś tygodniu, kolega
zaproponował dłuższy spacer do parku. A ten park, to właściwie las. Takie
wielki, okala całe nasze miasto. Wyszliśmy z domu o szóstej rano, kiedy nie
jest jeszcze tak gorąco. Choć w lesie to jest sporo cienia. Nie odczuwa się tak
upału. Kiedy wróciliśmy do domów, było już dobrze pod wieczór Taka wycieczka
całodniowa, sprawiła mi tym razem same przyjemności. Nogi nie były męczone,
głowa dotleniona i dzień spędzony w miłym towarzystwie kolegi Wojtka. Do
następnego razu. Powiedział na pożegnanie. Masz już dobre buty, to możemy
chodzić częściej na takie wyprawy.
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Wnusia
Przyjechała do mnie na wakacje wnusia Ala. Mama pracuje,
wiec powierzyła dziecko mnie. Na cały tydzień. Spakowała jej ubranka. Ale dała
tylko półbuciki. A tu zaczynają się upały. Ali jest gorąco w tych bucikach.
Poszłam z wnusią do sklepu i kupiłyśmy sandałki. Sandały
dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Śliczne, różowiutkie. Ali się bardzo spodobały. To taki
dziewczęcy kolor. To nic, że lato krótko
trwa. Że na następny rok trzeba będzie kupić nowe. To jej kupię. Przecież mamy
taki sklep w naszej okolicy, gdzie można kupić buciki tanio. Bo za te sandałki
zapłaciłam dwadzieścia dziewięć złotych. Uważam, że to nie dużo. Dziecko ma
przynajmniej wygodę. Nie jest jej gorąco w nóżki. Zresztą, czego nie zrobi
babcia dla ukochanej wnusi. Ala powiedziała, że jak przyjedzie do domu, to się
pochwali sandałkami koleżankom na podwórku. Ona mają takie same, tylko w innym
kolorze. Ala będzie miała najładniejsze. A w następne lato też będę mogła do ciebie
babciu przyjechać? Ależ oczywiście Alusiu. Powiedziałam. I pewnie kupię ci też
jakieś ładne buciki. Kiedy mama Ali zobaczyła sandałki, była zachwycona. Same
bym nie znalazła piękniejszych. Muszę sprawdzić, czy w naszym mieście jest
takie sklep. On jest też na stronie internetowej. Tam możesz pooglądać i nawet zamówić. Przyślą ci do samego domu. Kurier
przyniesie. Tak oto babcia była choć raz na bieżąco. Jeśli chodzi o nowoczesność i modę.
czwartek, 20 sierpnia 2015
POLOWANIE
Zafascynowała mnie książka
,,Bezkrwawe łowy’’ Ralpha Clevengera, opowiadająca o fotografii przyrodniczej. Nakręciła
mnie, dała inspiracje i motywacje do działania. Opowiada i uczy odpowiedniego
zachowania, wykorzystania kryjówek, sprzętu potrzebnego na wyprawę,
wykorzystanie światła, podstawy makrofotografii, komponowanie kadru,
wykorzystanie lampy błyskowej i wiele wiele innych tajników. Ta książka wprost
mówi: Bierz aparat, wychodź z domu i już możesz robić zdjęcia przyrodzie. A
więc sięgnęłam po aparat fotograficzny. Ruszam na łono przyrody i podejmuje
wyzwanie. Biorę ze sobą namiot, śpiwór i oczywiście aparat. W sklepie KARI
zamawiam plecak na najpotrzebniejsze rzeczy za 129 zł. Wyjmuje z garderoby
trapery i gotowa na przygodę. W plecaku oczywiście znajdzie się książka. Plecak
jest pojemny, więc zmieszczę tam dużo rzeczy. Czuję się jak gdyby autor książki
mówił do mnie: ,, Twoje zdjęcia mogą być równie dobre jak te publikowane w
najlepszych magazynach’’ Będę z ukrycia polować, łowić aparatem ciekawe
sytuacje, zwierzęta. Zamieniam się w przyrodnika. Będę cierpliwie czekać i
obserwować część mojej przyrody. Świat przyrody jest wielki, wielkie mogą być
zdjęcia. Robienie ich sprawia mi wielką satysfakcje oraz radość. Sesja w
plenerze to nie to samo co studio. Zastanawiam się jeszcze nad kaloszami, czy
zamówić w sklepie Kari. Są śliczne z motywem kwiatowym. Na niefortunną pogodę w
sam raz, więc chyba się skusze.
KAJAKI
środa, 19 sierpnia 2015
Asia
Ach ta Asia. Dobra z niej kumpela. Kiedy byłam z nią we
Wrocławiu, to stało się coś strasznego.
Połamałam oba obcasy. Zachciało nam się gonić tramwaj. Właśnie zauważyłyśmy, że
jedzie nasz. No i stało się. Potknęłam się i gotowe. Ale obydwa obcasy na raz. To
już tylko ja tak potrafię. Na szczęście Asia miała przy sobie pieniądze i
wyśmienity pomysł. Wiesz co, ty masz niedługo imieniny, to ja ci już teraz
zrobię prezent. Chodźmy do sklepu obuwniczego i kupię ci sandałki. To był wspaniały pomysł. Ona jest super
kumpelą. Co prawda i tak musiałyśmy czekać na drugi tramwaj, ale warto było.
Sklep okazał się wielkim salonem. Nad wejściem widniał ogromny czerwony napis Kari. Weszłyśmy. Ona pierwsza, a ja za nią w butach
bez obcasów. Je trzymałam w ręku. Kuśtykałam przy tym śmiesznie. Bo czubki
zadzierały mi się ku górze. Masz teraz buty jak Aladyna. Koleżanka pękała ze
śmiechu. Ale ja się nie obrażałam, bo wiedziałam, że to tylko chwilowe. Z
resztą, obie śmiałyśmy się na cały sklep. Aż ludzie się oglądali. Na półkach
były poukładane buty. Nas interesowały sandałki. Jedne spodobały mi się bardzo.
Sandały damskie płaskie
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Dobrze, że wybrałaś na płaskim. Teraz na pewno nie uda ci
się złamać obcasów. Asia nabijała się dalej. Nie są takie całkiem płaskie. Mają
małą koturnę. I są przecenione. Zauważyłam. Co Asię na pewno ucieszyło. Kupiła
mi te sandałki i od razu złożyła życzenia. Choć do imienin zostało jeszcze parę
dni.
Akcesoria
Niedawno odkryłam dobrodziejstwo wkładek do butów. A wczoraj
wpadłam na pomysł, że mogę też przejrzeć inne akcesoria do butów. Na stronie
internetowej sklepu Kari można znaleźć sporo butów. Ale też i innych rzeczy. Na
przykład apaszki, okulary przeciwsłoneczne, sznurówki, pasty konserwujące. I
wiele innych drobiazgów. Mam buciki, piękne nowe, ale jakoś się rozciągnęły czy
co, bo mi spadają z nóg. Przecież nogi mi nie mogły zmaleć. Pewnie skóra, z
których były zrobione te buty rozciągnęła się trochę. I na owej stronie
internetowej sklepu Kari, znalazłam zapiętki żelowe do moich bucików. Zapiętki żelowe
Są przylepne z jednej strony.
Przykleiłam je więc od środka, do części piętowej. Kiedy je ubrałam, okazało
się, że noga dobrze przylega do całego buta. Nie zsuwają mi się z pięt.
Zapiętka jest wykonana z żelu. Co oznacza, że jest elastyczna. Daje to uczucie
miękkości i nie ma obtarć na skórze. Bo to była moja prawdziwa zmora. Kiedy
kupowałam nowe buty zanim je „rozchodziłam”,
zawsze miałam obtarcia na piętach. Teraz z zapiętkami ten problem, nie
jest już problemem. No i oczywiście pończochy się nie rwą w tym miejscu. Zapiętki
nie są drogie. Tak więc wkładki i
zapiętki i już komfort chodzenia w butach jest. Teraz mogę iść nawet na koniec
świata.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)