Niedawno
a mianowicie parę dni temu zapoznałam się z pewnym chłopakiem. Chłopakiem,
który spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Tak naprawdę. Nigdy nie
wierzyła, że coś takiego mnie spotka. Byłam bardzo zaskoczona tym uczuciem,
które tak szybko się pojawiało w moim sercu. Sercu, które od dnia spotkania
znacznie szybciej bije. Umówiliśmy się na pierwsze spotkanie, wybraliśmy
naturalne miejsce a mianowicie park. Postanowiliśmy po nim pospacerować. Byłam
bardzo oszołomiona, zakręcona i nie mogłam się doczekać spotkania. Kiedy się
spotkaliśmy szybko okazało się, ze jesteśmy bratnimi duszami i mamy wiele wspólnego
i wiele wspólnych tematów. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy się, aż zapomnieliśmy o
całym świecie. Z tego wszystkiego jak się później okazało zapomniałam torebki,
która kupiłam w Kari. Musiałam zostawić ja na ławce w parku. Szukaliśmy ale już
tam jej nie było. Na szczęście nic wartościowego w niej nie miałam. Pieniądze
trzymałam przy sobie. Ale bardzo szkoda zrobiło się mi na myśl, że już jej nie
mam. Tak mi się spodobała. Od razu posmutniałam. Ale przecież nic nie stało na
przeszkodzie, by kupić sobie nową lub taką samą
w Kari. Następnego dnia wyruszyliśmy w poszukiwaniach. Kupiłam
identyczną w odcieniach brązu torebkę na co dzień z paskiem na ramie. Cena wyniosła 99 zł. To nic
w porównaniu do mojego zadowolenia. Trudno stało się jak stało. Dobrze, ze była
druga taka sama. A pieniądze? To nie wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz