czwartek, 17 września 2015

wysokie obcasy

Od dziecka uczono mnie skromności. Lecz ja nieprzywykła do wszelkich nauk zawsze byłam samochwała lubiłam się chwalić wszystkim co mam. Więc teraz przyszedł czas, żebym pochwaliła się nowymi pięknymi brązowymi balerinami na wysokim obcasie. I właśnie w tej chwili to robię. A dlaczego? Bo jest imprezka i super wieczór, akurat na tego rodzaju buty. Będę olśniewać urodą i butami. No nareszcie! Będę miała z kim tańczyć, bo zawsze podpierałam ściany. Co mi nie odpowiadało.Więc dziś idę na imprezę poraz pierwszy od dwóch lat. Dokładniej poraz pierwszy od momentu, gdy zostałam porzucona przez fagasa tfuuuu! Mojego pożal się Boże pseudokolegi z pracy, który najpierw mnie podrywał, a potem zdradzał na lewo i prawo. Zamówiłam sobie te buty jakiś tydzień temu przymierzyłam rozmiar odpowiedni 38 cena przystępna! No i czego chcieć więcej?  Nic tylko się bawić! Może uda mi się wyrwać jakieś fajne ciacho!
Gdy tegoż wieczoru weszłam na salę klubową zaraz w moją stronę zwróciło się tuzin twarzy. Widziałam jak mi się przyglądali podziwiali. Hahahahaha! No nareszcie ktoś mi zazdrości a nie ja komuś!  Jeden tancerz już jest. Zatańczymy? Pyta. No pewnie, że zatańczymy. Jeden taniec drugi. Ooooo! Odbijany! Hmmm już trzech się o mnie bije! Cudownie jeden drinczek, drugi drinczek i będzie fan! Będzie będzie zabawa! Zaśpiewał ktoś z drugiego końca Sali! Ło matko już się uchlał! Hej młody dopiero się wieczór zaczął!  Ale zzzz ciebie llllaska! Zabełkotał ktoś pijackiim głosem. Eeeee nie dla ciebie pić trzeba umieć! A poza tym jesteś w adidasach, a na dyskotekę idzie się w mokasynach kari!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz