Chodzę po sklepie z butami i nie mogę dostać tego czego chcę. Jest wrzesień i robi się zimno. Ja teraz muszę nogi przyzwyczajać do butów pełnych. O rany! Te za małe te znów za duże. No i co mam zrobić. Jestem z koleżanką łazimy już od godziny, a ona marudzi że chce jeść. Więc idziemy do magdonalda i jedząc hamburgery gadamy. Puytam ją co robić? Kaśka mówi, Nie łaźmy już tyle, tylko po prostu zamów przez Internet i będziesz miała w końcu buty jakie chcesz. Ja zamówiłam pokazywałam ci już te mokasyn ki? No tak, ale mokasyn ki na jesień? No jasne! One dość ciepłe są. Wrócimy do domu i8 i ci pomogę. Dobra. Więc skończyłyśmy burgery i poszłyśmy do domu. Zrób kawę a ja ci poszukam. Robię dla niej kawę, dla siebie herbatę, bo już kawy na dziś mam dość biorę lody z zamrażarki i lezę na salony. Oooo zobacz, mówi Kaśka. Brązowe pasują ci do spodni. Ubierzesz tam gdzie pracujesz dobre do chodzenia. No i patrzę na te buty, ładne są. Drobgie jak cholera, ale nic to raz się żyje. Przełamałam się zamówiłam sobie brązowe mokasyn ki i mam w końcu jakieś piękne butki. Przymierzyłam i jest w końcu mój rozmiar 39 Jak doooooooobrze!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz