poniedziałek, 14 września 2015

herbaciarnia pod lipami

Jestem herbaciarką, pracuję w znanej herbaciarni o wdzięcznej nazwie Pod Lipami. I mam sporo klientów, którzy nie tylko mogą napić się pysznej herbaty lipowej z dodatkiem miodu, malin i pyłków pszczelich, ale także mogą porozmawiać, mam do tego celu przeznaczony osobny gabinet. Cechą herbaciarka powinna być choć odrobina psychologii. I właśnie jest piękny wieczór zapaliłam świece na stolikach, żeby stworzyć odpowiedni klimacik i przyszła do mnie zrozpaczona klientka. Zamówiła herbatę lipową z malinami i widać było że jest bardzo czymś przejęta. Co się stało? Pytam. Nie mam butów proszę pani do pracy. Właśnie zostałam przyjęta na stanowisko sekretarki, ale w mordę nie mam butów! A jakie buty są wymagane? Najlepiejby było trzewiki, ale no cóz nie mam i nie wiem co robić! A kiedy pani zaczyna pracę? Już za tydzień. No to ma pani mnóstwo czasu! Polecam pani buty kari. Jakieeee? Buty kari jest na kari kom taki sklep internetowy, gdzie znajdzie pani obówie do wyboru,do koloru. Można zamówić i jest 5 dni na przyjście butów kurierem. O mój Boże! Nie wpadłabym na to. A jednak proszę spokojnie wrócić po herbacie do domu i pochodzić sobie po tym sklepie. Sama tam patrzyłam i mają trzewiki akurat do pracy. Klijentka pośpiesznie dopiła herbatę i poszła a raczej pobiegła do domu. Pomyślałam sobie no tak klienci zalatani nie mają czasu, no to trudno wymagać, żeby jeszcze po sklepach latali. Najlepiej przez Internet!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz