poniedziałek, 7 września 2015

PRZED LOTNISKIEM



            Sklep Kari odwiedziłam, gdy wraz z moją córką Olą jechałyśmy na lotnisko. Wykupiłyśmy wakacje, by spędzić ze sobą więcej czasu niż zwykle jest to możliwe. W drodze jednak okazało się, że moja zakręcona córka nie spakowała sandałów. Zaplanowany wyjazd miał być bardzo aktywny, więc sandały były sprawą niezbędną. W pośpiechu wstąpiłyśmy do galerii handlowej. Ta sprawa przypomniała się w ostatniej chwili. Miałyśmy jeszcze trochę czasu, więc problemu nie było. Do domu jednak było za daleko, droga powrotna była za długa, powrót nie wchodził w grę. Samolot na nas wiecznie czekać nie będzie. Pierwszym z brzegu sklepem obuwniczym , był sklep Kari. Trzeba było szybko robić zakupy. O pomoc poprosiliśmy panią ekspedientkę, która w bardzo ekspresowym tempie wyszukała nam sandały w odpowiednim rozmiarze. Miałyśmy do wyboru 5 par. Najbardziej spodobały się sandały damskie płaskie koloru białego za 79 zł i bardzo podobne do tych tylko koloru granatowego za 49 zł po przecenie z 79 zł. I jeszcze jedne koloru białego z delikatnymi ćwiekami za 39 zł po obniżce – 20 %, na które skusiłam się ja. Ola wybrała te granatowe po rabacie. Zakupy przebiegły bardzo sprawnie i szybko, nie wydałyśmy dużo pieniędzy. Ze sklepu byłyśmy i jesteśmy zadowolone, ponieważ buty są bardzo solidne i służ nam dalej. A co najważniejsze samolot nam nie uciekł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz