Różowy to ulubiony kolor
dziewczynek. Moja córka też go bardzo lubi. Ma różowe sukieneczki, bluzeczki i
spódniczki. Zapragnęła mieć też różowe buciki i kapcie. Ja, że kocham swoją
córeczkę nad życie, spełniam jej marzenia. Takie małe i te większe też, o ile
mi na to pozwoli zawartość portfela. Postanowiłam więc kupić córci różowe buciki. Poszłyśmy do sklepu Kari. Bo taki
został otwarty w galerii handlowej. Było tam mnóstwo butów. W różnych
rozmiarach i fasonach. Ale moja księżniczka nie znalazła takich, które by się
jej spodobały. O, rośnie mi mała modnisia w domu. Pomyślałam sobie. Ania jednak
upatrzyła sobie piękne różowe kapciuszki. Kapcie
dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Wyściełane w środku polarem, a na wierzchu z pluszu. Są mięciutkie. Podeszwa też termoplastyczna.
Takie wygodne domowe obuwie. Jak jej się podobają, to się cieszę. Kupiłyśmy te
kapciuszki. W domu oczywiście córeczka od razu je ubrała na nóżki. Chciała w
nich nawet spać. Bo tak brzozo się z nich cieszyła. Ale na szczęście dała się
przekonać, że to zły pomysł. W kapciach byłoby za gorąco. Niech stoją blisko
koło łóżeczka, to ta rano od razu je włożysz na nóżki. Tak też było. I tak Ania
w domu chodzi tylko i wyłącznie w tych nowych kapciuszkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz