piątek, 25 września 2015

W PODZIĘKOWANIU



Moja mama pomagała mi w pracy. Okazało się, że jedna pracownica  wzięła urlop chorobowy. Nie było wyjścia musiałem prosić mama o pomoc. Mam sklep internetowy i muszę porozsyłać paczki. Zamówień jest bardzo dużo. Moja mama jak zwykle jest nie zawodna. Już nie pierwszy raz mi pomaga. Sam nie dał bym sobie rady. Zawsze mogę na nią liczyć. Prace przeniosłem do domu, by było jej lepiej. Poradziła sobie z tym bardzo szybko. Gdy zapytałem o pieniądze ile się należy. Nie chciała mi powiedzieć, nawet nie chciała nic wziąć. Tak być nie mogło, tyle razy mi pomagała. Zapytałem, więc co by za to chciała. Odpowiedziała bym zabrał ją do sklepu. Ponieważ chce sobie wybrać buty na jesień. Oczywiście jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do pobliskiej galerii handlowej. Myślałam, że to długo potrwa znając moją mame. A tu tylko godzinka. Ostatecznym sklepem w którym zrobiliśmy zakupy był sklep Kari. To właśnie tam wybrała sobie tak zwane botki. Czarne botki na lekkim obcasie. Koloru czarnego. Jak mówi, będzie małą na co dzień. Widziałam też, ze spodobały się jej na wyższym obcasie koloru granatowego, z daleka wyglądały jakby były pikowane. Widziałem uśmiech na jej twarzy, więc poprosiłem panią ekspedientkę, by też zapakowała. Radość z niespodzianki była przeogromna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz