No i stało się, jak to już nie pierwszy raz, że złamałam
obcas. Choć buty nie drogie, to były bardzo ładne. Teraz kupie sobie chyba
droższe, może dłużej ponoszę. Trzeba mi iść do dobrego sklepu. Koleżanka poleciła
mi taki sklep. Nazywa się Kari i mieści się w dużym centrum handlowym w naszym
mieście Gdańsku. Byłam tam po raz pierwszy i od razu mi się spodobał. Myślę
sobie. Kupię porządne buty to obcasy się będą dobrze trzymały. No i znalazłam takie.
Czółenka
damskie
PIERRE CARDIN
PIERRE CARDIN
Szpileczki z metalowym obcasem. Wysoki dość, szykowny taki.
Od razu rzucił mi się w oczy. Jak to się mówi. W środku z prawdziwej skóry. A
na wierzchu z zamszu. To będą moje najlepsze buty. Takich szykownych nigdy jeszcze
nie miałam. Przecież tez mogę sobie pozwolić na taki zakup. Mój szef dał mi w
tym miesiącu nagrodę pieniężną. Tak zwaną premię. Napracowałam się sporo, bo po
godzinach musiałam zostawać. Ale się opłacało. Szef patrzy na mnie łaskawym
okiem i pieniądze dodatkowe też są. Kiedy je ubrałam na wieczorne spotkanie,
koleżanki oszalały. Gdzie je kupiłaś? Dopytywały się wszystkie. My też byśmy
chciały takie mieć. A to tajemnica. Zażartowałam sobie z koleżanek. No już dobrze,
powiem skąd je wzięłam. Ze sklepu Kari. Jest taki niedaleko. Po weekendzie
poszłyśmy do tego sklepu. Oczywiście koleżanki kupiły sobie bardzo podobne. Bo
przecież nie będziemy chodziły w takich samych butach. Hi hi.