poniedziałek, 29 lutego 2016

Zakopane ferie – część pierwsza.



            Jeśli jeszcze macie szansę na ferie i jesteście w tej szczęśliwej grupie, że jeszcze ferie przed Wami lub jesteście w trakcie ferii to gorąco zachęcam abyście odwiedzili Zakopane. Byłam tam w tę sobotę i trochę niedzieli. Atrakcji jest tyle, że czasu na wszystkie nie starczyło :)
Dla osób lubiących sporty zimowe są oczywiście różne stoki narciarskie. Kto z Was lepiej jeździ na nartach, znajdzie dobre stoki dla siebie. Kto czuje się niepewnie, też znajdzie dla siebie jakiś stok a kto wcale nie umie a chciałby się nauczyć będzie miał do tego odpowiednie warunki na „oślej łączce”:) A jeśli, ktoś się obawia, że dzień jest krótki i dla niego to za mało czasu, to mam dla niego dobrą wiadomość, że stoki są podświetlane. Nie wiem, do której ale około godziny 20.00 były jeszcze pięknie rozświetlone.
            Do Zakopanego, czy sąsiednich miejscowości można też wpaść zupełnie niespodziewanie. Nawet w sobotę koło godziny 20.00 Znalazłam miejsce do spania :) Cała infrastruktura jest tam bardzo dobrze zorganizowana. Nawet, jeśli ktoś, nie ma odpowiedniego stroju czy butów zimowych lub butów narciarskich to może bez problemu kupić wszystko na miejscu. Chociażby w Nowym Targu, który jest po drodze z Krakowa do Zakopanego. Gdy byłam tam, najbardziej podobały mi się buty, kożuchy i torebki. Najpopularniejsze buty, jakie widziałam tam to skórzane kapcie. Są w różnych fasonach, kolorach, z futerkiem lub bez, wsuwane lub wkładane. Uroczo wyglądają takie małe na dziecięce stópki, może nawet na młodsze dziecko niż dwa lata. Można też tam, kupić piękne drewniane przedmioty, kosze na owoce, maselniczki a może mydelniczki, świeczniki i wiele, wiele innych rzeczy a zwłaszcza moje ulubione bujane fotele :) Może u kogoś z Was też w dzieciństwie był taki fotel. Dla mnie to piękne wspomnienie.
            Jak już kupicie buty zimowe i ciepłe ubranie, no i może jeszcze dobrego oscypka, jedziecie dalej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz