Idę sobie na spacer z koleżanką. Umówiłyśmy się na kawę więc idziemy sobie, jest piękna lecz wietrzna pogoda. Słońca nam nie brak, perspektywa wypicia kapuczino nastraja nas pozytywnie. I nagle ona mówi patrz! Ale co? No patrz! I patrzę i widzę jakiś gościu biega sobie w tenisówkach kropka w kropkę jak moje buty w butach kari oczywiście. No prawie jak moje bo on ma szersze ja mam węższe tenisówki, bo mam dość małą stopę. Oj teżbym tak chciała sobie pobiegać. No to a nie masz tenisówek? No właście nie mam, bo sobie widzisz nie kupiłam jeszcze. No to zamów w kari akurat jest promocja. Wejdź na stronę kari i poprzebieraj sobie co tam chcesz. No tak i ile będę czekać na te buty? O no nie długo, bo tylko 5 dni. Zobaczysz. Weszłyśmy do baru usiadłyśmy i zamówiłyśmy wymarzone kapuczino i oczywiście ciasto. Och tak powiedziała moja przyjaciółka. Sporty zimowe nam w głowie, a my siedzimy zajadamy. Oooooch nie przesadzaj! Powiedziałam. Huda jesteś jak szkapa więc jak zjesz ciacho to ci się od razu nic nie stanie. Nie przesadzaj. Chłopaki się za tobą oglądają,a ty narzekasz. No niby tak ale nie mam z kim biegać i butów nie mam. Oj kochana, mówię ci zamów w kari a partnerkę lub partnera ci załatwie. Ja biegam z Zośką. A dla ciebie pasowałby Marcin. Mówię ci takiemu ciachu nie łatwo się oprzeć. Oj kusisz. No ale czego się nie robi, żeby się zadowolić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz