Zima w pełni, choć tego wcale nie widać. Ale kiedy
rozpoczęłam ferie zimowe, postanowiłam wybrać się w góry. Na narty oczywiście. Wysoko
w górach śnieg leży bardzo długo. Mimo, że w tym roku zima nie gościła zbyt
długo ja znalazłam taką miejscowość w górach, gdzie można jeszcze pozjeżdżać na
nartach. Może nie zdradzę jaka, bo jeszcze przyjedzie tu tłum ludzi. A to już
nie byłoby spokojne miejsce. Wystarczy, że okoliczni mieszkańcy wiedzą. Sami
przyjeżdżają tu poszusować. Albo rozpowiadają o tym znajomym i rodzinie. Ja
wyjeżdżam w środę. Mam już spakowane wszystkie rzeczy. No prawie wszystkie, bo
brakuje mi jeszcze zimowych ciepłych kozaczków. Zeszłoroczne zniszczyłam.
Ponieważ na ulicach posypuje się lód solą. A dla butów to zgubna praktyka.
Mimo, że zaraz po przyjściu czyściłam buty. To jednak zawsze jakaś cienka warstwa
soli zostawała i skóra na butach zniszczyła się bardzo szybko. Nie będą mi
potrzebne buty do zjazdów. Bo przecież mam buty narciarskie. Tylko takie do
spacerów po mieście. Weszłam do salonu Kari i znalazłam dla siebie śliczne
kozaki. Kozaki damskie Tanja
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Wysoka cholewka, płaskie obcasy i piękny długi zamek.
Wyglądają obłędnie. Niby niski obcas, ale wykonanie perfekcyjne. Co nadaje mi
szyku. Bardzo lubię dokładność. Sama jestem perfekcjonistką w wielu sprawach
życiowych. Cenię też tę cechę u innych. W końcu zapłaciłam za dobry towar. Kozaki
są eleganckie, takie jak lubię. To już wszystko gotowe na ten wyjada. Zima i
mój odpoczynek, zadłużony, aktywny. Może i wy znajdziecie dla siebie jakieś
fajne miejsce na spędzenie zimowego wypoczynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz