wtorek, 16 lutego 2016

narty

Ferie zima sporty zimowe, buty. No tak. Zima jest w tym roku niezbyt łaskawa na narty. A tak chciałoby się poszusować po zboczach gór. Ale się rozmarzyłam. Moje dziecię jedzie na zimowisko w Alpy. Ooo tam jest dopiero zima. Emilka ma 10 lat i już marzy jej się zimowisko. Puściłam ją, bo przecież co będzie w domu robić. Kupiłam jej buty kari spodobały jej się i mam nadzieję, że będą jej pasować i że nie połamie przy okazji nóg.
No cóż moje kochane dzieciątko jedzie po jutrze torby popakowane pod korek. A ja cóż o nartach mogę sobie jedynie pomarzyć. Moje dziecko bardzo lubi sporty zimowe to niech jedzie, kierownictwo proponowało mi żebym jechała. Ale nie będę z Emilki robić mamin córeczki, wystarczy że jest córeczką tatusia. Chyba się wybiorę dzisiaj na ploteczki do koleżanki, dawnośmy nie plotkowały. Emilia zajęta przymierzaniem butów, z resztą zaraz przyjdzie tata, więc mam czas dla siebie. Mamo spójrz jak wyglądam! Krzyczy z pokoju moja pociecha. No widzę widzę. Ale masz lewy but źle zawiązany. Och ja chcę ci się tylko pokazać. No i tak to jest jak ma się mi pokazać to ubiera byle jak. Na szczęście te buty są ładne nie uwierają i nie są ani za duże ani za małe. Rozmiar 37 Najlepsze jakie były. Musiałam się pospieszyć z zamówieniem, bo przecież córa mi nie powiedziała, że nie ma kozaczków, tylko ja ja mamusia musiałam zajrzeć do szafki i to stwierdzić ku wielkiemu zdziwieniu Emilki. Ona jest taka roztrzepana, ale kochana i dla niej warto było poszperać w necie i zamówić butki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz