Wczoraj przyszła do mnie moja sąsiadka Jolka. Oczywiście przychodzi
do mnie prawie codziennie. Nie było by w tym nic nowego, gdyby nie przyszła się
pochwalić nowymi pięknymi butami. Kozaczki długie, ozdobione drobnymi gwiazdkami
po bokach. A na cholewce zamek. Ale jaki zamek. Od samych obcasów, aż po koniec
cholewki. Coś pięknego. Gdzie kupiłaś takie buty? Spytałam ją. Kupiła je w
sklepie internetowym. Nazywa się Kari. Pewnie były bardzo drogie. Nie.
Powiedziała Jolka. Zima w tym roku jest dość ciepła. A śniegu było jak na
lekarstwo. To i sklepy wcześnie zaczęły wyprzedawać obuwie zimowe. Ja
skorzystałam z okazji i kupiłam te piękne kozaki. Aż samej nie chciało mi się
wierzyć, przecenione o pięćdziesiąt procent. To prawie jak za darmo. Z dobrej
jakości skóry. Gdzie ja bym takie dostała? Nie spodziewałam się aż takiej
obniżki. Zima ciepła, to klient korzysta z okazji. Zresztą słowo okazja to
teraz prawie w każdym sklepie obuwniczym jest na wystawach. Zachęcają aby
wejść, a jak już jesteś to trudno się nie oprzeć takim okazjom. A zresztą niech
mi koleżanki w pracy zazdroszczą. Ja chociaż raz mam coś odlotowego. Zawsze to
one się chwaliły. Teraz ja raz się będę obnosić z moimi pięknymi kozakami. A co
tam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz