środa, 24 lutego 2016

Urodziny




Niedługo zbliżają się moje urodziny. Dostałam od mamy pieniądze, żebym sobie kupiła prezent. Mama mówi. Sama najlepiej wiesz, co ci się podoba. A ja nie mam już pomysłów. To nawet lepiej, że tak zrobiła. Sama poszukam coś fajnego. Ale nie wydawaj na głupoty i niepotrzebne rzeczy . Już ja wiem co sobie kupię. Buty. Jest jeszcze zima, a buciki letnie są w niskich cenach jeszcze przed sezonem. Warto więc kupić sobie teraz. A nosić mogę wiosną czy latem. Noga mi przecież już nie rośnie. Mogę kupować sobie na później. Mama twierdzi, ze mam sporo butów, wiec nie będę jaj mówić co zamierzam kupić. Zobaczy to nie będzie miała wyjścia. Sama przecież pozwoliła mi wybrać. A ja uważam, że są mi potrzebne nowe piękne buciki. Weszłam do galerii handlowej. Jest tam wiele ekskluzywnych sklepów. Z ubraniami i butami. Przeszłam wszystkie i na końcu powróciłam do salonu Kari. Tam upatrzyłam sobie piękne, wysokie szpileczki. Czółenka damskie
T.TACCARDI
Takie jakie lubię obcasy. Wytworne, czarne, elegancko wyglądają na nogach. Zapłaciłam przy kasie i ruszyłam w drogę powrotną do domu.  Mama oczywiście czekała na mnie. Już od progu wzięła ode mnie torbę z zakupami. Znowu kupiłaś buty. Masz ich przecież tyle par. Ale takich pięknych to nie miałam. Mamo sama wiem co mi potrzeba najbardziej. No już dobrze. Odrzekła mama, przecież sama dałam ci wybrać prezent dla siebie. A jutro upiekę ci wielki tort. Tylko raz w życiu ma się te dwadzieścia lat córeczko. Tak też zostałam posiadaczką kolejnej pary butów. Jak to na kobietę przystało.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz