Moja córeczka Ola właśnie za tydzień obchodzi swoje siódme
urodziny. Bardzo niecierpliwie czeka na ten dzień. Zaprosiła na przyjęcie
urodzinowe swoje nowe koleżanki ze szkoły. Niedawno przeprowadziliśmy się do
Gdańska. Tam gdzie mieszkałyśmy wcześniej, miała koleżanki w zerówce. A tu
pierwsza klasa już. Co prawda już od września poznała nową szkołę i koleżanki.
Ola ma tę umiejętność szybkiego zaadaptowania się w grupie. Bardzo się z tego
cieszę. Poradzi sobie w życiu. No ale do rzeczy. Zaprosiła cztery nowe
koleżanki i trzech kolegów. Urodziny urządzamy jej w wynajętej Sali. Robi się
tu przyjęcia dla dzieci. Jest tu wiele zabawek. Ale największą atrakcją jest
dmuchany zamek. Kulki, w których można się bawić. Oraz inne zabawy. Całość
prowadzą panie animatorki. Na pewno zabawa będzie świetna. Ale Ola najbardziej
martwiła się, jak ona będzie wyglądać. Już w tym wieku zaczyna się zwracanie uwagi na wygląd. Sukienkę kupiłam
jej w kolorze błękitu paryskiego. No i jeszcze kupiliśmy do niej piękne
balerinki Balerinki
dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Chodziliśmy po wielu sklepach obuwniczych. Weszłyśmy na
końcu do salonu Kari. Tam znalazłyśmy te piękne buciki. Oli od razu się spodobały.
Są wykonane ze skóry. Podeszwa termoplastyczna. Będą się dobrze nosimy. A
przecież dzieci będą się bawiły całe popołudnie. A i później też Ola będzie je
nosiła. Mam nadzieję, że zabawa się uda. To przecież najmilszy dzień dla mojej córki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz