poniedziałek, 16 listopada 2015

Ochrona notebooka



Kupiłam sobie ostatnio nowego notebooka. Świetny zakup. Wysokie parametry. Dobra karta dźwiękowa, graficzna. Solidna obudowa. W kolorze czarnym. Muszę dbać o niego, żeby długo mi służył. Często zabieram go do szkoły. A, że jeżdżę aż do Gdańska, to notebook narażony jest na zarysowania, czy inne uszkodzenia. Tak więc musiałam kupić też dobrą torbę do niego. Musiała być wytrzymała, bo laptop waży swoje i  ręki też może się wyśliznąć i upaść. Torba ma bardzo mocną rączkę i długi wygodny pasek na ramię. Torba na notebooka
Kari
Tak ona wygląda. Wzorki są jej wielką ozdobą. Ma również przegródki na kable i ładowarkę. Jest też miejsce na dokumenty. Nie pogniotą się wcale, bo usztywnia je pokrywa laptopa. Choć i sama torba jest dość sztywna. Będę go nosić bez obaw, że urządzenie mi się zniszczy . Nie kupię sobie przecież zaraz drugiego. A zresztą ja bardzo szanuję swoje rzeczy. Nie lubię ich zmieniać. Bo trzeba by było przenosić wszystkie dane z jednego laptopa na drugi. Można też zgubić jakieś pliki. Jestem bardzo przywiązana do moich rzeczy. Zresztą laptop to bardzo osobista rzecz. Nie lubię go nikomu pożyczać. Choć teraz prawie każdy ma swój. Albo telefon z Internetem. To też taki mały komputer. Ostatnio zauważyłam, że ludzie  dość poro czasu poświęcają wynalazkom techniki, niż bezpośrednim kontaktom z innymi ludźmi. Takie czasy nastały. I dobrze, świat się zmienia. A my razem z nim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz