wtorek, 24 listopada 2015

kapcie i gorąca herbata

Jest mroźny wieczór i  wróciłam z praktyk. I jedyne o czym marzę to gorąca herbata i miękkie kapcie z futerkiem. Lecz niestety na razie to pozostaje w kwestii marzeń, bo koleżanka z pokoju marudzi. No i co znowu chcesz? Pytam grzecznie. Idź mi do sklepu po ciastka. Kobieto. Ja dopiero co wróciłam z praktyk miałam dziesięciu pacjentów i na prawdę nie chce mi się już wychodzić. No ale idź mi proszę. A nie możesz sama? No nie mogę bo jestem chora. No dobra pujdę. I poszłam, a gdy wróciłam to już czekała na mnie gorąca herbata malinowa a ja ucieszona zrzuciłam kurtkę i z rozkoszą wbiłam się w kapcie z futerkiem. Oszalałam na punkcie tych kapci, nie dawno kupiłam jakiś tydzień temu. Oczywiście w kari, bo gdzieżby indziej? Tam są najlepsze kapcie, na zimę szczególnie. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz