Moja córcia chodzi do przedszkola pierwszy rok. Z początku
nie bardzo jej się tam podobało. Ale teraz to nawet w sobotę i niedzielę
chciałaby tam iść. Zajęcia są bardzo różnorodne i w dodatku w grupie
rówieśników. W domu siedziała tylko ze mną. A tam, nowe zabawki, dzieciaki i
pani. Która realizuje swój program. Co
dziennie też dzieci wychodzą na spacer lub na placyk przy przedszkolu. Deszcz czy słońce. Dobrze im
to robi, bo przecież trzeba je hartować. Ale ostatnio Anitka zamoczyła buciki i
niestety się rozkleiły. Szybko więc po przedszkolu poszłyśmy do sklepu po nowe.
Anitka jest małą modnisią, więc lubi mieć ładne rzeczy. Nie mogły być to buciki
pierwsze lepsze. Musiały jej się podobać. Kupiłyśmy Balerinki dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Na grubszej
podeszwie, żeby nóżki nie mokły. Co prawda czarne, ale Anitka mówi, że chce
mieć takie buciki jak jej mama. Czarne i eleganckie. Oj co to będzie jak
córeczka podrośnie. Byle czego nie zechce nosić. No cóż, dziecko mam tylko
jedno to mnie stać, żeby jej kupować eleganckie buciki. Mam nadzieję, że te
nowe buciki posłużą jej trochę dłużej niż tamte poprzednie. Które kupiłam w
zwykłej sieciówce. Tam często można spotkać buty szyte byle jak i z kiepskich
materiałów. Nie warto takich kupować. Anitka ma więc teraz buty dobrej jakości,
z gwarancją. Gdyby było coś z nimi nie tak, sklep wymieni mi na inne, lub zwróci
pieniądze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz