poniedziałek, 16 listopada 2015

deszcz i buty

Pada, pada, pada. A moja siostrzenica Kasia nie ma nowych butów. Tak przynajmniej twierdzi. Ma 13 lat i kłamie jak najęta. Moja siostra wyjechała do Niemiec i oddała mi swoją pociechę na pół roku pod opiekuńcze skrzydła. A Kasia wykorzystując moje dobre serce robi ze mną co chce. Dziś od rana leje jak z cebra. A moja Kasia wybiera się do szkoły. Jak ty wyglądasz? Pytam. No cioooociu! Ja przecież mówiłam ci że pada a ja nie mam nowych butów. Jak to nie masz? Przecież ze sklepu kari kupiłam ci nowe kalosze. Aaaale tam kalosze nie mam. Przecież nawet przymierzałaś. Jedz śniadanie to ci przyniosę. Kiedy wróciłam do kuchni moja pyszna kawa właśnie została wypita przez Kaśkę. Mówiłam ci że jesteś zamłoda na kawę! Oj ciotko wylululuzuj. Kiedy ona pije kawę to widzę że już zaczyna ją trząść. I na pewno będzie chodzić po ścianach. Ostatnio jak mi kawę wypiła to musiałam dzwonić po pogotowie. Masz buty. I podałam jej. Aaaaa te butki. No ładne są. Ale ja czuję się obciachowo. Kasiu droga. Po pierwsze nie obciachowo bo to są ładne buty, a poza tym leje i nie będziesz mi w ładnych trampkach iść i ich moczyć te trampki też są z kari i na gimnastykę i nie na deszcz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz