czwartek, 9 lipca 2015

sport

Jestem fanką biegania i bez ćwiczeń nie potrafię żyć. Adrenalina to coś od czego jestem uzależniona to lepsze niż kawa. Codziennie rano ubieram na nogi tenisówki kupione w kari i biegam. Te buty są w sam raz nie obcierają nie przeszkadzają i nie są uciążliwe. Mogę w nich chodzić biegać i robić z nimi wszystko co mi przyjdzie do głowy. Muszę takie buty kupić mojej córce. Ona w ogóle nie chce ćwiczyć na lekcjach wfu po prostu się miga. Mówi że dzieciaki się z niej śmieją bo nie uważa jak chodzi i co chwila się o coś potyka i przewraca. Więc kupiłam jej też tenisówki bo mi ostatnio powiedziała, że ma brzydkie buty i nie będzie w nich chodzić. Ale i tak nauczyciel wfu się skarżył że znowu Baśka nie przyszła na lekcje. Zaniepokoiło mnie to. Kiedyś przyuważyłam, że rzeczywiście Basia się potyka jakby nie patrzała pod nogi. ?Skarżyła się na silne bóle głowy, nie chciała odpowiadać przy tablicy zasypiała na lekcjach i w ogóle wyglądała strasznie chorowicie. Zaniepokoiło mnie to i zaczęłam się bacznie jej przyglądać. I kiedy któregoś dnia wychodziłyśmy z domu nagle Basia się przewróciła na schodach. Mamo mamo ja tych schodów nie zauważyłam. No jak to usłyszałam to się zdziwiłam. A widzisz moje palce tak, ale słabbo a ile 1 nie prawda bo 3. Oj nie dobrze. Postanowiłam zbadać porządnie moją córkę. I niestety okazało się że ma poważną krótkowzroczność, która może prowadzić z czasem do utraty wzroku. Więc nie wiele myśląc zapisałam ją do szkoły specjalnej i tam akurat te tenisówki się przydały bo w końcu nauczyciele się zainteresowali i pomagali na lekcjach wf. Mówię teraz wszystkim mamom kupujcie tenisówki dla dzieci, ale najpierw patrzcie im w oczy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz