Miałam już tego lata nie kupować więcej letnich butów. No
ale to jak zawsze. Znajdzie się pretekst do zakupu. Moda. To główny powód. Zawsze
lubiłam modnie wyglądać. I tak też było i tym razem. Moje koleżanki z pracy noszą takie piękne
białe sandałki. Nic dziwnego, że mnie
też się zamarzyło mieć takie. Widziałam też na mieście kobiety, które noszą
takie buty. Są zbudowane tylko z cienkich paseczków. No i oczywiście podeszwa,
rzecz jasna. Paseczki krzyżują się na górze, tuż przy kostce. Co nadaje
sandałkom elegancji. A poza tym mają naklejone błyszczące kamyczki. Białe, do wszystkiego
pasują. Czy sukienka zielona, czy czerwona, czy też czarna. Spytałam koleżanek.
Gdzie sobie kupiły owe buciki? W sklepie Kari. Wybrałam się więc do tego
sklepu. A tam wybór ogromny, wszelkiego rodzaju obuwie. Letnich butów
najwięcej. Wiadomo, sezon. Były też wśród nich te, o których marzyłam.
Poprosiłam o rozmiar 39. Niestety , nie było. Bardzo dużo sprzedaje się z tego
fasonu. Poinformował mnie pracownik sklepu. Ale obiecał, że złoży zamówienie. Poprosił, abym
przyszła za dwa dni. Przyszłam. Sandałki oczywiście były. Przymierzyłam je.
Były wygodne i pięknie prezentowały się na moich nogach. Sandały damskie na obcasie
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Zapłaciłam i poszłam do domu. Następnego dnia, przyszłam w
tych sandałkach do pracy oczywiście. Teraz pół biura nosi takie same.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz