środa, 15 lipca 2015

Sport na świeżym powietrzu



  1. Tego lata postanowiłam, że zacznę chodzić z kijkami. Obecnie to takie modne, a zarazem można poćwiczyć na świeżym powietrzu. Park doskonale się do tego nadaje. A że mamy piękny, spory park niedaleko domu, nie ma co dłużej zwlekać.    To dyscyplina, którą może uprawiać każdy. Nawet osoby starsze. Choć jeszcze nie jestem zaliczana do tej grupy, warto uprawiać ten sport. Pracują prawie wszystkie mięśnie naszego ciała. Nie tylko nogi, ale i mięśnie rąk i barków. Tułowia, brzucha i pośladków. Można spalić poro energii. Mózg jest dotleniony, co przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim poprawę nastroju. Można się obyć bez kawy. Ponieważ szybkie chodzenie podnosi ciśnienie. A moje jest na ogół niskie. Wiele można by jeszcze wymieniać zalet tego sportu. Tak więc, do dzieła. Postanowienie trzeba wprowadzić w życie. Przygotowania ruszyły. Najpierw trzeba zaopatrzyć się w odpowiednią odzież i buty. Bo kijki już mam. Sklep Kari jest w naszym mieście dobrze zaopatrzony w obuwie sportowe. Do marszu, czy biegu nadają się buty o elastycznej podeszwie. Przewiewne, z tkanin ekologicznych. CZARNE BUTY SPORTOWE Z MOTYWEM KWIATOWYM

Takie buty, bardzo mi się spodobały. Są bardzo wygodne. Co prawda czarne, ale z motywem kwiatów. Dresy mam też czarne. Bo po co przyciągać uwagę owadów. I tak wszystkie komary czy muszki lecą do mnie. Przyciągam je jakoś. Nie wiem dlaczego. Kidy inni uczestnicy wycieczek na świeżym powietrzu są cali, ja zawsze jestem pokąsana od stóp do głowy. Kupuję często płyn w sprayu  do odstraszania komarów. Ale on niewiele pomaga. Dowiedziałam się niedawno, że jaskrawe kolory przyciągają owady. Staram się więc ubierać w ciemne. Zobaczymy, czy w tym sezonie uda mi się choć trochę przed nimi ukryć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz