czwartek, 9 lipca 2015

ktoś mi ukradł klapki

Ktoś mi ukradł moje piękne klapki! Normalnie zatłukę złodzieja na kwaśne jabłko! Zaraz dam ogłoszenie nagroda za znalezienie klapków wynosi 300 złotych, a nie to będzie źle! Łażę po mieszkaniu jak szalona jak ten pan Hilary, który myślał że zgubił okulary, a okazało się że miał je na własnym nosie. I łaże i szukam. Mieszkam z takim jednym Jarkiem jako lokatora go sobie przygarnęłam, żeby módz płacić na spółę wychodzi taniej. A ten Jaruś od siedmiu boleści co zrobił! Jak mi się odpłacił! Nie dość że okradł mnie z kasy to jeszcze buty mi zadumał no! Szkoda czasu na policję niech ja dorwę tego gagatka! Jeszcze mnie popamięta! Robię sobie kawę choć wiem że i tak mam wysokie ciśnienie ale jakoś mało mnie to interesuje. I kogo widzę! Jaruś we własnej osobie.
Mówiłam ci że jak mi nie oddasz kasy i butów to masz się nie pokazywać na oczy! Ale Izuś ja wszystko mamn Mam kaskę dla ciebie chodź ze mną do banku to sama sprawdzisz w mojej obecności naprawdę potrzebowałem tej kasy. Ale nie musiałeś mnie okradać! Wiem wynagrodzę ci to. W końcu dałam się przekonać i poszliśmy do banku. Rzeczywiście kasa jest. No dobra ale buty! I gdy weszliśmy do domu on mi nagle daje do ręki zawiniątko  Zdziwiłam się co to takiego mogłoby być. Jaruś uroczyście mi oznajmił, że kupił dla mnie buty podobne klapki brązowe rozmiar 39 przez Internet w sklepie kari. A tamte zgubił. No i jestem w szoku bo nie przypuszczałam, że to taki porządny złodziej..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz