poniedziałek, 14 września 2015

Mokasyny męskie buty




Od dawna mąż chciał kupić jakieś dobre buty dla siebie. Jakoś nie miał pomysłu jakie to miałyby być buty. Nie chodzi o buty sportowe, ale takie, które nadawałyby się na co dzień. Żeby były funkcjonalne, ale i za razem ładnie prezentowały się na nogach. Do pracy ma niedaleko, więc nie jeździ  żadnym środkiem lokomocji, tylko chodzi na pieszo. W mieście są dobre chodniki i nawet w czasie deszczu nie ma na nich błota. Woda spływa do studzienek ściekowych. Myślał więc może o butach z zamszu. Ale jednak  o takie buty trzeba odpowiednio dbać. Nie bardzo nadają się na jesień. A ta już blisko. Może więc jakieś inne buty, na przykład mokasyny? Pójdziemy do sklepu, może tam coś znajdziesz odpowiedniego dla siebie. Zaproponowałam mężowi. Poszliśmy. Owszem było sporo butów do wyboru. Mąż przymierzył jedne. Mężczyźni  nie za bardzo lubią przymierzać buty. W przeciwieństwie do nas kobiet. Już chciał je kupić, gdy ja znalazłam wydawać by się mogło idealne. Mokasyny męskie Yuto
T.TACCARDI
Typowe mokasyny dla mężczyzn. Eleganckie, ciemne ze skóry ekologicznej. Podeszwa termoplastyczna. Te owszem, bardzo mi się podobają. Ciekawe czy będą też wygodne? Przymierzył i  okazało się, że są w sam raz na jego nogi. Bo nie tylko ważny jest rozmiar butów, by pasowały do  długości stopy. Ważny jest też fason butów. Nogi muszą mieć swobodę w ruchu. I tu sprawdza się podeszwa termoplastyczna. Całość jest wykonana ze skóry ekologicznej. A wyglądają, jakby były ze skóry naturalnej. Noga nie poci się. Zakupiliśmy mokasyny. Mąż już następnego dni poszedł w nich do pracy. Po powrocie podziękował mi za pomoc przy wyborze butów.

piątek, 11 września 2015

KAPELUSZE





KAPELUSZE

            Kapelusze stały się przebojem lata, ostatnio przeczytałam taką notkę na jednym z portali. Ja osobiście jestem za. Są eleganckie. Pasują każdej kobiecie i dodają wdzięku. Lepiej pasują do stroju kąpielowego niż czapka z daszkiem. Takie czapki zostawmy facetom. A my stańmy się bardziej kobiece. Kapelusze na naszej głowie niosą ze sobą same plusy, chroniąc przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Bez nakrycia głowy możemy nabawić się sporych problemów. O udar mózgu łatwo. Nie chce straszyć, bo nie mam wykształcenia medycznego, ale to prawda. Wybierając się na plażę nie zapomnijmy o nim. Najlepiej, by przez całe lato był na naszej głowie. Kapelusz powinien być lekki i nie krępować ruchów głowy a także przewiewny, gdy temperatura sięga naprawdę wysokiego poziomu. Ja dla siebie upatrzyłam w sklepie Kari będąc na wakacjach w Katowicach. Troszkę się zdziwiłam, że w sklepie obuwniczym takowe znajdę. Ale to bardzo dobrze, bo szukałam wszędzie i nigdzie nie było. Miła niespodzianka. Kapelusze piękne. Wybrałam odpowiedni dla siebie. Oczywiście w jasnym kolorze, by odbijał promienie słoneczne. Do tego okulary i słońce mi nie straszne. Korzystając z okazji, że jestem w sklepie obuwniczym kupiłam klapki - japonki za 29 zł. I tak oto stałam się gotowa na dalszy wakacyjny wyjazd nad jezioro.
By moda i zdrowie szły w parze!

NA PRZYSZŁOŚĆ




NA PRZYSZŁOŚĆ

Liczę i wychodzi mi na to, że w następnym roku szykują mi się aż cztery wesela. Liczba spora. Na wszystkie wyrażamy chęć przybycia. Nie umiem odmówić, to najbliższa rodzina. Nie wypada. Poza tym lubię weselny klimat. Lubię także tańczyć. Mój mąż jest wspaniałym partnerem tanecznym. Lubimy taneczne przygody. Cieszymy się z tego, że zostaliśmy zaproszeni. Na pewno będziemy się dobrze bawić. Jedynie zmartwienie, które przychodzi mi do głowy to kreacje. W co ja się ubiorę i jakie obuwie do tego dopasuję? Przeanalizowałam to wszystko i wydaje mi się, że przygotowania zacznę od teraz. Zbliża się jesień a wraz z nią letnie wyprzedaże. Powolutku zacznę kompletować stroje. Już udało mi się upolować sukienkę, całkiem przepadkiem. Znalazłam też sklep Kari w którym spodobały mi się buty z wyprzedaży. Super pasujące do sukienki. A mianowicie sandały damskie na obcasie koloru granatowego za 89 zł. Do tego dobrałam łańcuszek z zawieszką za 15 zł po obniżce - 48 %. Pierwszy skompletowany stój już mam. Po przeglądaniu strony internetowej sklepu, znalazłam baleriny za 39 zł. Kolor stonowany czarny / uniwersalny. Baleriny mają złoty łańcuch. Są również po zniżce - 34 %. Jeśli znajdę coś ciekawego, na pewno zamówię. Aby, przygotowania nie zostały na ostatnią chwilę.

czwartek, 10 września 2015

buty do kościoła

Jestem katoliczką i wielce cenię sobie niedzielę. Niedziela to taki dzień, gdzie mogę swobodnie chodzić do kościoła nikomu się nie tłumacząc. Ale teraz właśnie w tamtą niedzielę się srodze zawiodłam. Historia jest taka, że po mszy poszłam do spowiedzi i spowiadał mnie taki ksiądz jakiś dziwny, który zbyt uważnie przyglądał się mojemu ubiorowi. Droga parafianko- odezwał się w końcu. A w jakich siostra butach do kościoła przychodzi. Po pierwsze proszę księdza nie jestem siostrą tylko wierną i jestem mężatką i chyba mnie ksiądz z kimś pomylił, a po drugie to jest moja sprawa w jakich ja butach przychodzę. Miałam akurat czarne mokasyn ki ze sklepu kari, uznałam że świetnie nadają się do kościoła. Ależ droga siostro- uparcie brnął ksiądz. Wg mnie te buty są zbyt frywolne. Proszę księdza! Ja przyszłam się wyspowiadać, ale z butów na pewno nie będę, ponieważ to nie jest grzech nosić czarne mokasyn ki do kościoła. Mnustwo ludzi w takich chodzi, tak się teraz nosi. No dobrze już dobrze. Powiedział ksiądz gdy odeszłam, zrobiło mi się jakoś dziwnie, bo nie przypuszczałam, że kler może mieszać się do butów. Już naprawdę co jak co ale to jest osobista sprawa każdego człowieka w jakich butach chodzi, Bóg patrzy na czyny a nie na ubiór. W końcu Bóg także stworzył po coś Internet i jeśli ten księżulo się nudzi to niech też sobie coś zamówi, bo w tych poszarpanych adidasach wyglądał okropnie. Gdybym była jego stylistką poleciłabym mu aby dobrał sobie też odpowiednie buty a najlepiej właśnie z kari!

to był maj

To był maj! Pachniało wszędzie kwieciem. W samo święto majowe jechałam do swojej wiekowej już babci na wieś. U babci na wsi oczywiście gospodarstwo. Krowy ze dwie a może już więcej, koń i ileż pola do obrobienia. Babcia mieszka z jeszcze jedną moją siostrą i ma do pomocy parobka, który jest kulawy i mało co robi. Ja jedna najlepiej znam się na gospodarstwie, tak twierdzi moja babcia. No i oczywiście co uwielbiam na wsi to mleko! Mleko rzecz jasna prosto od krowy i świeży twaróg. Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. Ja chodź miastowa uwielbiam przebywać na wsi. I coś mi się wydaje, że się kiedyś do babci przeprowadzę na stałe. No i zajechałam, a biedna babunia walczy z chwastami w swym ogródku warzywnym. Babciu droga toć, Maciek nie może ci pomóc? Eeeee Maciek gdzież tam Maciek. Spił się jak świnia i leży chory! O jabym mu dała wywal go i już, bo to nie dość że nierób to jeszcze pijus! Zno toć, ale un kulawy je i przybłęda. Babciu droga! Zamieszkam tu z tobą i już ja chłopa moresu nauczę! Jakem twa wnuczka i dziedziczka! Aleale w jakich ty butach jesteś babciu?Nu w ogrodowych klapkach. Jezusiczku! Dyć one się już całkiem porozpadały. Przywiozłam ci babciu nooowe, takie wiesz ładne bo i do ogrodu i po wsi możesz w nich chodzić. Przymierz. Ale wnusiu ja ci mlika dam. A daj babciu daj ale przymierz, bo to nie wiem czy twój rozmiar. Babcia wzięła klapki przymierzyła. A do to skąd je masz. A babciu nowoczesna teknologia teraz je. Przez Internet zamówiłam i co dobre? Tak akurat dla mnie, brązowe. No wreszcie józiowa nie będzie mi zatruwać duszy że łażę w starych łapciach. No widzisz słuchaj wnuczki, i noś buty kari, a dobrze na tym wyjdziesz. Tak rozprawiając zaszłyśmy do sieni a stamtąd do izby, gdzie józiowa nastawiła świeże mleko.

środa, 9 września 2015

przymiarki

Chodzę po sklepie z butami i nie mogę dostać tego czego chcę. Jest wrzesień i robi się zimno. Ja teraz muszę nogi przyzwyczajać do butów pełnych. O rany! Te za małe te znów za duże. No i co mam zrobić. Jestem z koleżanką łazimy już od godziny, a ona marudzi że chce jeść. Więc idziemy do magdonalda i jedząc hamburgery gadamy. Puytam ją co robić? Kaśka mówi, Nie łaźmy już tyle, tylko po prostu zamów przez Internet i będziesz miała w końcu buty jakie chcesz. Ja zamówiłam pokazywałam ci już te mokasyn ki? No tak, ale mokasyn ki na jesień? No jasne! One dość ciepłe są. Wrócimy do domu i8 i ci pomogę. Dobra. Więc skończyłyśmy burgery i poszłyśmy do domu. Zrób kawę a ja ci poszukam. Robię dla niej kawę, dla siebie herbatę, bo już kawy na dziś mam dość biorę lody z zamrażarki i lezę na salony. Oooo zobacz, mówi Kaśka. Brązowe pasują ci do spodni. Ubierzesz tam gdzie pracujesz dobre do chodzenia. No i patrzę na te buty, ładne są. Drobgie jak cholera, ale nic to raz się żyje. Przełamałam się zamówiłam sobie brązowe mokasyn ki i mam w końcu jakieś piękne butki. Przymierzyłam i jest w końcu mój rozmiar 39 Jak doooooooobrze!

modelka

Od zawsze marzyłam o tym, żeby znaleźć się na wybiegu. Nie mam tu na myśli bynajmniej wybiegu dla zwierząt. Chodzi mi o modeling. Mam do tego predyspozycje. I właśnie w tym miesiącu mam pierwszy kasting. Rany Boskie! Nie mam butów na ten kasting. Mam już sukienkę ładną długą czerwoną. Ale no które butyby pasowały! Które? Na pewno nie niebieskie. Kolor się gryzie. Jeszcze mam miesiąc czasu może zdążę zamówić przez Internet. Patrzę teraz i szukam gorączkowo. No i mam obówie damskie. Hmmmm no beżowe baleriny- może być ale nie na kasting. Dobra, a może trzewiki beżowe do czerwonego mają lekki obcasik. Mam beżowe ładne trzewiki. Pięć dni się na nie czeka. Co to pięć dni? Zaraz je będę mieć. Jeszcze tylko waga. No mogłoby być lepiej. Ale i tak nie jest źle. Problem w modelingu polega na tym, że trzeba być niewiadomo jak szczupłą. A ja od dwóch miesięcy jestem na specjalnej diecie. A jakbym już zjadła coś normalnego chleb z np. jajkiem, albo pieczone ziemniaki z kiełbasą. Oooooh! Pomarzyć dobra rzecz. Jak wygram ten kasting to zrobię sobie święto, a potem będę się martwić o ciało.
Minęły oczekiwane pięć dni. I właśnie dostałam już zamówione butki. Nooo! Ale ze mnie laska! Tak patrzę w lustrze i widzę. Nooo! Jak mi która powie, że się nie nadaję to będą miały ze mną do czynienia.
Droga modelko! Masz problem z butami? Zamawiaj w kari!