Ależ w tym roku piękne lato było.
A nawet jeszcze jest. Uwielbiam takie ciepłe dni. Ma się wówczas dobry humor. Chętniej
wychodzę na spacery i spotkania z przyjaciółmi. A jak się trafi jakieś większe
wyjście, to wypada wyglądać elegancko. Ostatnio kupiłam sobie nowe szpileczki
na takie okazje. Czerwone! Nigdy wcześniej się na takie nie odważyłam. A co mi
tam. Obcas wysoki, cienki. Do tego na platformie. Co sprawia, że wyglądają na
jeszcze wyższe. Dziś ubiorę je. Wychodzimy z przyjaciółmi na przedstawienie
teatralne. Mam czerwoną błyszczącą torebkę. Będzie pasowała do nowych
szpileczek. Słyszałam, że już nie dobiera się butów i torebek. Ale to chyba nie
prawda, bo widzę wiele kobiet w takim zestawie. Mam nadzieję, że przedstawienie
będzie się podobało Agacie. Bo Agata to moja nowa koleżanka. Dopiero pierwszy
raz idzie z nami. A po przedstawieniu idziemy jeszcze uczcić to wydarzenie.
Główną rolę gra moja młodsza siostra Marta. Występuje od niedawna. Wcześniej
debiutowała w teatrze szkolnym. A właściwie takim kółku teatralnym. Dziś jednak
występu na dużej scenie. Jestem z niej bardzo dumna, jak cała rodzina zresztą. No
więc włożę swoje nowiusieńkie szpileczki, beżową sukienkę i zaraz wychodzimy. Może
jeszcze przydałby się jakiś akcent czerwony. Ola miała czerwoną chustkę.
Kupiłam ją w Kari. Oznajmiła. Mogę ci pożyczyć na dzisiejszy wieczór. Super.
Będzie mi bardzo pasować do stroju. Za pięć minut wychodzimy. Musimy być przed
czasem. Bo nie wypada się spóźniać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz