Wiecie, mnie to bardzo zaskoczyła aż
taka zmiana temperatury, ale w zasadzie, to chyba nie powinnam się dziwić, :)
bo przecież już idzie wielkimi krokami jesień :). Wydaje mi się, że po prostu to
trzeba przyjąć i z tym współpracować. Moja koleżanka zachwycała się tymi
upałami, które były kilkanaście dni temu. Z resztą ja tak samo, bo miałam
okazję założyć jeszcze w tym roku moją nową letnią sukienkę i kapelusz. Koleżanka, zwróciła mi uwagę, że to niezwykła
sytuacja, że na drzewach są już pożółkłe liście, na chodnikach też już jest ich
sporo a tu około 30 stopni Celsjusza.
Jednak przy takiej pogodzie to ranki
bywały dość chłodne, w porównaniu z tym, co nas czekało w ciągu dnia. To zdarzało
się, że temperatury były dwa razy niższe rano niż w ciągu dnia.
Właśnie dochodzę do sedna mojego
posta, czyli do obecnych temperatur. Wczesnym rankiem bywa nawet 8 stopni, i
jak się tu ubrać. Jedna Pani, z którą rozmawiałam w banku mówiła, że widziała
rano, właśnie przy takiej temperaturze Panią w koszulce na szelkach … brrr … Mi
to już zimno jak pomyślę o tym :). No cóż … można i tak. Jednak dla mnie
niezawodny sposób to ubrać się na cebulkę, :) czyli nałożyć na siebie kilka
warstw, żeby można je było ściągać w zależności od pogody.
A jakie buty? Dla mnie osobiście to
bardzo zasadnicze pytanie. Ponieważ gdy stopy mi marzną to od razu i ja cała
marznę i pojawia się katar. Może i Wy macie podobny problem, dlatego chciałabym
Wam napisać mój sposób opierając się o przykłady butów damskich z nowej
kolekcji jesień – zima 2016 sklepu Kari. Między innymi pojawią się trzewiki i
botki damskie a zwłaszcza ważne dla mnie obuwie ze skóry naturalnej, ale to w
następnym poście :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz