Michał, jak każdy prawie mężczyzna nie lubi chodzić po
sklepach. Najlepiej byłoby, gdybym to ja mu wszystko wyszukała. Mówi, że nie
zna się na modzie. Chcesz mieć eleganckiego męża, to pomóż mi coś wybrać. Tak
mówi zawsze, kiedy gdzieś wychodzimy razem. W niedzielę idziemy do jego
rodziców na obiad. Jego tata ma imieniny. Nie ma rady, musimy iść na zakupy.
Potrzebujemy butów dla Michała. Takich do garnituru. Bo garnitur został mu
jeszcze z naszego ślubu. Jest bardzo elegancki i tak naprawdę nie włożył go
potem ani razu. Jest pięknie skrojony i mąż wygląda w nim bardzo wytwornie. Lubią,
kiedy mężczyźni są zadbani. Poszliśmy do sklepu. Tam, długo nie namyślając się
Michał chciał kupić brązowe półbuty. O nie, mój drogi. Te buty nie dość, ze są
drogi, to w dodatku nie pasują do niczego co masz w szafie. Pójdziemy gdzie
indziej. Weszliśmy do salonu Kari. Tak, tu Machał upatrzył ładne półbuty,
granatowe, wiązane. Tak te są super.
Udaliśmy się do kasy. Buty kosztowały sporo pieniędzy. Ale co tam, ja sobie też
nie żałuję na buty. Niech i mąż ma .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz