piątek, 22 stycznia 2016

Wnuczek na feriach



 
 W tym roku przyjechał do mnie mój kochany wnuczek Antek. Mieszka z rodzicami dość daleko, więc nie często się widzimy. Jest mu bardzo przykro, kiedy to inne dzieci występują na akademii na Dzień babci i dziadka, a on nie może mnie zaprosić na tę uroczystość. Ale w tym roku właśnie ma ferie i rodzice przywieźli go do mnie. Zrobił mi piękną laurkę na dzień babci. Mama zakupiła piękny kwiat doniczkowy i tak wnuczek w tym dniu sprawił mi wielką przyjemność. Na szczęście zostanie całe dwa tygodnie. Zdążymy się sobą nacieszyć. Ja, jako kochająca babcia też chciałam zrobić przyjemność wnuczkowi. Zabrałam go na zakupy do ogromnej galerii. Poszliśmy oczywiście najpierw do McDonaldsa, a potem jeszcze chodziliśmy po różnych sklepach. Kupiłam mu najnowszą grę komputerową. Dawno taką chciał mieć. Jego mama powiedziała mi o tym. Postanowiłam mu ją kupić. Ale Antek miał niezbyt nowe buty. Więc postanowiłam mu jeszcze kupić jakieś dobre markowe buty. Chodzi na dodatkowe zajęcia sportowe, więc dobre buty to podstawa. Weszliśmy do salonu Kari. Tam wnuczek wybrał sobie buty sportowe Półbuty dla chłopców
T.TACCARDI
Ze dobrej jakości materiału. Uważam, że nie ma co kupować bardzo tanich butów, bo takie szybko się zużywają trzeba zaraz kupować nowe. Mam nadzieję, że te kupione ostatnio, posłużą mu przynajmniej dłuższy czas.  A niech tam babcia wyda trochę kasy na swojego jedynego wnusia. Przecież on jest tylko jeden w naszej wielkiej rodzinie. Jest oczkiem w głowie babci i innych członków rodziny. Resztę ferii spędzimy razem, chodząc na spacery, sanki i łyżwy. Antoś jest bardzo żywym dzieckiem i potrzeba mu sporo zajęć  ruchowych. Powiedział mi niedawno, że jestem najlepszą babcią na świecie. Jak tu nie kochać takiego wspaniałego chłopca. Uczy się pilnie, jest grzeczny i dobrze wychowany. Tyle się słyszy o tym, że młodzież jest zła. Ale to wcale nie jest prawdą.

czwartek, 21 stycznia 2016

dzieciaki

Kiedy chodziłam na praktykę pedagogiczną do szkoły podstawowej miałam do czynienia z różnymi przypadkami. Ale do głowyby mi nie przyszło że dzieciaki łażą w zniszczonych butach! Że też nikt z tym nic nie robi. A zbliżają się ferie i pytam dzieci gdzie się wybierają? No to jedno jedzie do babci na wieś, drugie na narty. Itd. No a buty. Ta dziewczynka co do babci jedzie mówi że ona ma buty ale takie do chodzenia po oborze, bo jak pojedzie to będzie babci pomagać w gospodarstwie. No dobrze mówię. Ale co tylko te jedne buty? No tak. Babcia już nie doi sama krów zatrudnia jakichś parobków. No tak ale i tak potrzebujesz buty. Postanowiłam więc zamówić w kari kozaczki dla dzieci takie żeby chociaż wyglądały ładnie. I jak postanowiłam tak zrobiłam. Kiedy do szkoły przyjechał kurier z butami to aż dyrekcja zęby ściskała z podziwu. I oczywiście co? Sami wyłożyli kasę na te buty i dziwi mnie że nie pomyśleli wcześniej. Przecież widzieli w jakim obówiu chodzą dzieciaki. A ja teraz przynajmniej jestem szczęśliwa, że nie widzę dzieci w zniszczonym obówiu. Ferie tóż tóż i zimno, więc o dzieci trzeba dbać, nawet gdy pomagają w gospodarstwie. A dzieciaki jakie szczęśliwe! Widać nie u wszystkich jest dobrze z pieniędzmi. Bo buty butami, ale ubranka i dożywianie to też należy się zając tym problemem. Ale czy ja jestem od rozwiązywania każdego jednego problemu? Załatwiłam butki, resztą niech szkoła się zajmie. Drodzy dorośli kupujcie buty w kari nie jest drogo.

Pełnia karnawału




Jak ja lubię tańczyć i tańczyć. To mój ulubiony czas karnawału. Odbywają się huczne zabawy i bale. W tym roku dla mnie szczególnie dużo mam zaproszeń na różne imprezy. W następną sobotę idę z mężem na uroczyste przyjęcie, organizowane przez jego firmę. Co prawda tańców chyba nie będzie, ale wieczorowy strój obowiązuje. Mąż kupił mi piękną czerwoną sukienkę. Dawno nie dostałam tak wspaniałego prezentu od męża. Sukienka to nie wszystko, potrzebuję jeszcze jakiś dodatków do skompletowania stroju. Otworzyła stronę sklepu internetowego Kari i zaczęłam szukać dodatków w kolorze czerwonym. Najbardziej spodobała mi się torebka kopertówka Kopertówka
Mała, urocza. Pasowała do mojej sukienki. Zamówiłam ją czym prędzej. Zapłaciłam przelewem. Już nie mogę się doczekać, kiedy ją dostanę. Kiedyś zamawiałam buty w sklepie Kari. Internetowym oczywiście. Ale jest i  w naszym mieście salon w galerii handlowej. Tam czasami też zaglądam. Kupiłam też niedawno piękne kozaki na zimę. Są wygodne i bardzo ciepłe. Ze skóry ekologicznej, podeszwa termoplastyczna i miękkie futerko w środku. Nie muszę ubierać ciepłych skarpet, żeby mi nogi nie zmarzły A przecież, jak się idzie w sukience, to przecież nie ubiorę skarpet do takiego stroju. W cienkich rajstopach też mi ciepło w stopy. Zwłaszcza, że kozaczki mają dość długą cholewkę. Są beżowe, z ozdobnymi sprzączkami po bokach na kostkach. A co ważne, podeszwa nie ślizga się. Nic gorszego, niżvślizga podeszwa buta. Można przewrócić się i uszkodzić ciało. Zimą o to nie trudno. Mieszkam w mieście, ale nie zawsze chodniki są odśnieżone na czas. Pracuję na pierwszą zmianę, więc dość wcześnie rano wychodzę z  domu. Ekipy odśnieżające dopiero przystępują do pracy. Dobrze, że mam takie fajne buty.

wyjazd

Już ferie. Nareszcie odpoczynek od pracy tylko jedna rzecz mi nie daje spokoju. Jakie buty zabrać w góry. Zrobiłam ostatnio porządki w szafie i widziałam mnóstwo butów i kkurcze żadnych takich które nadawałyby się w góry. A jadę w drugim tygodniu ferii, oczywiście moje kochanie też jedzie ale nie ze mną tylko na jakąś delegację nie dali mu urlopu. Dziady jedne! A tak liczyłam, że pojedziemy razem. Dobra patrzę co z tymi butami. I tak miałam jeszcze w komputerze zrobić porządek. Oooooo! Co ja widzę tanie buty kari na zimę. Oj ale piękne kozaczki. 38 rozmiar. Pięć dni się czeka więc zamawiam! Będę miała brązowe ocieplane bo zapowiadają ostrą zimę. Kozaczki kari co tam pisze aha ocieplane, brązowe mają lekki obcas. No na narty obcas odpada. Ale są i bez obcasa, dobra takie biorę i tamte też wezmę bo nie drogie. Będę miała na wyjazd. I już problem z głowy koleżanki mi będą zazdrościć a mówiłam kiedyś zamawiajcie w kari. Że też wcześniej nie pomyślałam. Polecam na zimę kozaczki kari. Dobry wybór udane ferie! Mojemu też zamówię, niech ma.

wtorek, 19 stycznia 2016

Ferie i śnieg




W tym roku śnieg spadł w sam raz na czas ferii zimowych. Dzieciaki cieszą się bardzo z tego powodu. Nic dziwnego, marzyły o takiej sytuacji. W ogrodzie za domem , stoi już bałwan. Sanki też już przyniesione z piwnicy. Od następnego poniedziałku zaczynają się ferie w naszym mieście. Jaś i Wiktoria inie mogą się doczekać. Choć już będą mieli wolne od piątku. Obiecałam im, że pójdziemy też kilka razy na krytą pływalnię. Ale nie mamy klapek na basen. Dzieciaki przypomniały o  tym. Dobrze to już teraz zamówię je ze sklepu internetowego Kari. Tam zawsze kupujemy obuwie. Na zimę, czy lato. Zawsze to wygodne rozwiązanie. Nie musimy chodzić po sklepach. Szybko są realizowane zamówienia. Otworzyłam więc stronę sklepu i znalazłam klapki japonki. Japonki
T.TACCARDI
Takie zwykłe, bo na basen nie potrzeba innych. Zamówiłam dwie pary, dla mnie i dla córki Wiktorii. Takie sam fason, tylko inne rozmiary.  Poczekamy na przesyłkę. Do poniedziałku chyba przyjdą. Zapłaciłam przelewem internetowym. Jak to dobrze z tym Internetem. Wygoda. Nie jedną rzecz można szybko załatwić. Obsłużyć konto bankowe, poszperać po sklepach. Dowiedzieć się prognozy pogody i wiele innych rzeczy. Ktoś, kto wymyślił ten sposób komunikacji i szukania informacji jest geniuszem. Nie wiem co bym zrobiła bez Internetu. Chyba wiele osób tak ma. Dziś nie da się żyć inaczej.  

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Odwiedziny w czasie ferii zimowych.


Rozpoczęły się ferie zimowe. Czas wolny od nauki. Czas na zimowe sporty. W tym roku przyjechała do mnie koleżanka Milena. Obie mamy wolne w tym samym czasie. Jeszcze   nigdy nie była w Gdańsku. Na stałe mieszka w Krakowie i z domu wyjeżdża raczej rzadko. Czas to zmienić. Zaprosiłam ją więc na ferie zimowe. Jechała długo, bo prawie przez całą Polskę. Prawie dwanaście godzin. Tego dnia położyłyśmy się wcześniej spać, bo Milena była zmęczona po tak długiej podróży. A nazajutrz wyruszyłyśmy zwiedzać miasto. Po niedługim czasie wylądowałyśmy w wielkim centrum handlowym. Jak to na dziewczyny przystało, nie mogłyśmy się oprzeć naszym potrzebom zwiedzania sklepów. Pierwszym z nich był sklep Kari. Choć w Krakowie nie brakuje sklepów z obuwiem, to właśnie tu w Gdańsku Milena kupiła sobie śliczne zimowe botki. Beżowe botki z ozdobnym paskiem
T.TACCARDI
Beżowe z ozdobną sprzączką i paseczkami. Na niskim obcasie. Ze skóry ekologicznej i ocieplane w środku. Były nawet przecenione. To się koleżanka ucieszyła, zaoszczędziła pieniądze. Będzie mogła sobie coś jeszcze kupić. Na następny dzień zaplanowałyśmy wycieczkę do Elbląga. Mają tam piękny stok. Obok funkcjonuje wyciąg narciarski i wypożyczalnie sprzętu. Wycieczka przeciągnęła się do późnych godzin popołudniowych. Ale z Elbląga do Gdańska jedzie się pociągiem tylko godzinkę. Wieczorem byłyśmy w odom. Zmęczone ale szczęśliwe. Jutro wyruszamy jeszcze na wycieczkę po Gdańsku. Muszę Milenie pokazać stare miasto i inne atrakcje. Pewnie nie oprzemy się też dalszemu odwiedzeniu sklepów. Ale to przy okazji. Trzeba te ferie wykorzystać jak najbardziej. Może przyjazd koleżanki nie powtórzy się tak szybko. No bo ferie zimowe przecież są tylko raz w roku. A latem to ja przyjadę do Mileny do Krakowa. Zaprosiła mnie już z góry. Na pewno przywiozę sobie jakąś pamiątkę. Koleżanka śmieje się, że ona na pamiątkę przywiezie do swojego domu owe botki.

ferie

Ferie……. To czas odpoczynku i relaksu. Relaksu relaksu relaksu to czas. I nikt mi nie powie, że w ferie się nie wyjeżdża w góry. Oczywiście nikt prócz oczywiście mojej szanownej przyjaciółki.
Pracujemy obie w supermarkecie w biedronce konkretnie i ona jest kasjerką a ja jestem od przynieś wynieś. No niezła rólka którą odgrywa osoba po wyższym wykształceniu. Ale ta niby przyjaciółka uważa, że ja do  niczego innego się nie nadaję. I dzisiaj wypowiedziałam wojnę. Beatko droga. Ja mam dziś wolne zasłużyłam na to. Co ty myślisz, że ty sobie pojedziesz za dwa dni na Seszele a ja będę zaiwaniać z towarem? A kto to ma robić ja k nie ty? Mowy nie ma jja nigdzie nie będę tak zapierniczać. Jadę w góry. Moje kochanie już dawno mi obieczło wyjazd na narty. No może nie narty, ale w góry na pewno. Będą tańce, i w ogóle sanatorium.
Ooooooo dobrz to jedź. Ale potem nie miej do mnie pretensji, że mało zarabiasz! Już niech cię o to głowa nie boli. Moje pieniądze moja sprawa. Wyszłam z roboty tak pod wieczór. Plechy mnie bolały jak diabli. No ona tak oszczędza na zatrudnianiu pracowników. Kurde że ona nie narzeka. Ona sobie stoi przy maszynie i odlicza, a ty człowieku lataj z ciężarami ponad siły. To robota na co najmniej 3 osoby. Ona już od dzisiaj nie jest moją przyjaciółką! Mocherowy beret! Pomyślałam i zaczęłam w domu przeglądać zapas moich butów i cóż. Moje nowiuśkie kozaczki z kari jak najbardziej się nadadzą na chodzenie po górach, i co jeszcze? Baletki, hmmmmm balerinki. No i jeszcze ciuchy. Ferie! Po prostu ferie! Nie ma mnie jadę.