Kiedy chodziłam na praktykę pedagogiczną do szkoły podstawowej miałam do czynienia z różnymi przypadkami. Ale do głowyby mi nie przyszło że dzieciaki łażą w zniszczonych butach! Że też nikt z tym nic nie robi. A zbliżają się ferie i pytam dzieci gdzie się wybierają? No to jedno jedzie do babci na wieś, drugie na narty. Itd. No a buty. Ta dziewczynka co do babci jedzie mówi że ona ma buty ale takie do chodzenia po oborze, bo jak pojedzie to będzie babci pomagać w gospodarstwie. No dobrze mówię. Ale co tylko te jedne buty? No tak. Babcia już nie doi sama krów zatrudnia jakichś parobków. No tak ale i tak potrzebujesz buty. Postanowiłam więc zamówić w kari kozaczki dla dzieci takie żeby chociaż wyglądały ładnie. I jak postanowiłam tak zrobiłam. Kiedy do szkoły przyjechał kurier z butami to aż dyrekcja zęby ściskała z podziwu. I oczywiście co? Sami wyłożyli kasę na te buty i dziwi mnie że nie pomyśleli wcześniej. Przecież widzieli w jakim obówiu chodzą dzieciaki. A ja teraz przynajmniej jestem szczęśliwa, że nie widzę dzieci w zniszczonym obówiu. Ferie tóż tóż i zimno, więc o dzieci trzeba dbać, nawet gdy pomagają w gospodarstwie. A dzieciaki jakie szczęśliwe! Widać nie u wszystkich jest dobrze z pieniędzmi. Bo buty butami, ale ubranka i dożywianie to też należy się zając tym problemem. Ale czy ja jestem od rozwiązywania każdego jednego problemu? Załatwiłam butki, resztą niech szkoła się zajmie. Drodzy dorośli kupujcie buty w kari nie jest drogo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz