Rozpoczęły się ferie zimowe. Czas wolny od nauki. Czas na
zimowe sporty. W tym roku przyjechała do mnie koleżanka Milena. Obie mamy wolne
w tym samym czasie. Jeszcze nigdy nie
była w Gdańsku. Na stałe mieszka w Krakowie i z domu wyjeżdża raczej rzadko.
Czas to zmienić. Zaprosiłam ją więc na ferie zimowe. Jechała długo, bo prawie
przez całą Polskę. Prawie dwanaście godzin. Tego dnia położyłyśmy się wcześniej
spać, bo Milena była zmęczona po tak długiej podróży. A nazajutrz wyruszyłyśmy
zwiedzać miasto. Po niedługim czasie wylądowałyśmy w wielkim centrum handlowym.
Jak to na dziewczyny przystało, nie mogłyśmy się oprzeć naszym potrzebom
zwiedzania sklepów. Pierwszym z nich był sklep Kari. Choć w Krakowie nie
brakuje sklepów z obuwiem, to właśnie tu w Gdańsku Milena kupiła sobie śliczne
zimowe botki. Beżowe botki z ozdobnym paskiem
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Beżowe z ozdobną sprzączką i
paseczkami. Na niskim obcasie. Ze skóry ekologicznej i ocieplane w środku. Były
nawet przecenione. To się koleżanka ucieszyła, zaoszczędziła pieniądze. Będzie
mogła sobie coś jeszcze kupić. Na następny dzień zaplanowałyśmy wycieczkę do Elbląga.
Mają tam piękny stok. Obok funkcjonuje wyciąg narciarski i wypożyczalnie
sprzętu. Wycieczka przeciągnęła się do późnych godzin popołudniowych. Ale z
Elbląga do Gdańska jedzie się pociągiem tylko godzinkę. Wieczorem byłyśmy w odom.
Zmęczone ale szczęśliwe. Jutro wyruszamy jeszcze na wycieczkę po Gdańsku. Muszę
Milenie pokazać stare miasto i inne atrakcje. Pewnie nie oprzemy się też
dalszemu odwiedzeniu sklepów. Ale to przy okazji. Trzeba te ferie wykorzystać
jak najbardziej. Może przyjazd koleżanki nie powtórzy się tak szybko. No bo
ferie zimowe przecież są tylko raz w roku. A latem to ja przyjadę do Mileny do
Krakowa. Zaprosiła mnie już z góry. Na pewno przywiozę sobie jakąś pamiątkę.
Koleżanka śmieje się, że ona na pamiątkę przywiezie do swojego domu owe botki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz