poniedziałek, 18 stycznia 2016

Odwiedziny w czasie ferii zimowych.


Rozpoczęły się ferie zimowe. Czas wolny od nauki. Czas na zimowe sporty. W tym roku przyjechała do mnie koleżanka Milena. Obie mamy wolne w tym samym czasie. Jeszcze   nigdy nie była w Gdańsku. Na stałe mieszka w Krakowie i z domu wyjeżdża raczej rzadko. Czas to zmienić. Zaprosiłam ją więc na ferie zimowe. Jechała długo, bo prawie przez całą Polskę. Prawie dwanaście godzin. Tego dnia położyłyśmy się wcześniej spać, bo Milena była zmęczona po tak długiej podróży. A nazajutrz wyruszyłyśmy zwiedzać miasto. Po niedługim czasie wylądowałyśmy w wielkim centrum handlowym. Jak to na dziewczyny przystało, nie mogłyśmy się oprzeć naszym potrzebom zwiedzania sklepów. Pierwszym z nich był sklep Kari. Choć w Krakowie nie brakuje sklepów z obuwiem, to właśnie tu w Gdańsku Milena kupiła sobie śliczne zimowe botki. Beżowe botki z ozdobnym paskiem
T.TACCARDI
Beżowe z ozdobną sprzączką i paseczkami. Na niskim obcasie. Ze skóry ekologicznej i ocieplane w środku. Były nawet przecenione. To się koleżanka ucieszyła, zaoszczędziła pieniądze. Będzie mogła sobie coś jeszcze kupić. Na następny dzień zaplanowałyśmy wycieczkę do Elbląga. Mają tam piękny stok. Obok funkcjonuje wyciąg narciarski i wypożyczalnie sprzętu. Wycieczka przeciągnęła się do późnych godzin popołudniowych. Ale z Elbląga do Gdańska jedzie się pociągiem tylko godzinkę. Wieczorem byłyśmy w odom. Zmęczone ale szczęśliwe. Jutro wyruszamy jeszcze na wycieczkę po Gdańsku. Muszę Milenie pokazać stare miasto i inne atrakcje. Pewnie nie oprzemy się też dalszemu odwiedzeniu sklepów. Ale to przy okazji. Trzeba te ferie wykorzystać jak najbardziej. Może przyjazd koleżanki nie powtórzy się tak szybko. No bo ferie zimowe przecież są tylko raz w roku. A latem to ja przyjadę do Mileny do Krakowa. Zaprosiła mnie już z góry. Na pewno przywiozę sobie jakąś pamiątkę. Koleżanka śmieje się, że ona na pamiątkę przywiezie do swojego domu owe botki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz