poniedziałek, 28 września 2015

RANDKA



Jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną z która spotykałem się przez ostanie dwa lata. Rozstanie to bardzo przykre doświadczenie lecz każdy z nas kiedyś je musie doświadczyć. Nie życzę tego nikomu prze parę tygodni snułem się w pracy w domu ogólnie czułem się bardzo źle. Samotność doskwierała mi najbardziej lecz wczoraj gdy wracałem z pracy spotkał mnie bardzo miła sytuacja. Jadąc samochodem widzę na poboczu trójkąt ostrzegawczy a za nim malutki samochód z włączonymi światłami awaryjnego. Z pewnością gdyby nie padał deszcze i gdyby awarię miał facet to bym się nawet nie zatrzymał . Jednakże zobaczył kruczowłosą drobną dziewczynę mocującym się ze swoim kołem. Dłużej nie zastanawiając się zatrzymałem się Weronika bo tak miała na imię wszystkie narzędzia potrzebne do zmiany koła miała w samochodzie więc wymiana potrwała piętnaście minut. Będąc nie skromnym powiem ,że dziewczyna była bardzo zadowolona ,żę mogła już jechać do domu dalej. Lecz wcześniej zaprosiła mnie na kawę na następnego dnia .Oczywiście zgodziłem się od razu i dopiero na parę godzin przed randką zaczęły się problemy. Uświadomiłem wtedy sobie ,że nie mam kompletnie w co się ubrać same bluzy z kapturem i buty sportowe. Pomyślałem mam jeszcze trzy godziny lecę do galerii na zakupy. Wpadłem do pierwszego sklepu ok. niebieska koszula beżowe spodnie biorę od razu jeszcze tylko buty i wtedy zaczęły się schody krążyłem po galerii godzinę za butami nic. Dopiero po godzinie fioletowy banner z napisem KARI przykuł moją uwagę . Na wystawię za szybą zobaczyłem niebieskie stylowe półbuty Taccardi  dobrałem rozmiar kupiłem od razu. Parkuje już właśnie samochód pod tą kawiarenką mam nadziej że dobrze mi pójdzie trzymajcie za mnie kciuki ;]

Różowe obuwie domowe



 Różowy to ulubiony kolor dziewczynek. Moja córka też go bardzo lubi. Ma różowe sukieneczki, bluzeczki i spódniczki. Zapragnęła mieć też różowe buciki i kapcie. Ja, że kocham swoją córeczkę nad życie, spełniam jej marzenia. Takie małe i te większe też, o ile mi na to pozwoli zawartość portfela. Postanowiłam więc kupić córci różowe  buciki. Poszłyśmy do sklepu Kari. Bo taki został otwarty w galerii handlowej. Było tam mnóstwo butów. W różnych rozmiarach i fasonach. Ale moja księżniczka nie znalazła takich, które by się jej spodobały. O, rośnie mi mała modnisia w domu. Pomyślałam sobie. Ania jednak upatrzyła sobie piękne różowe kapciuszki. Kapcie dla dziewczynek
T.TACCARDI
Wyściełane w środku polarem, a na wierzchu z pluszu.  Są mięciutkie. Podeszwa też termoplastyczna. Takie wygodne domowe obuwie. Jak jej się podobają, to się cieszę. Kupiłyśmy te kapciuszki. W domu oczywiście córeczka od razu je ubrała na nóżki. Chciała w nich nawet spać. Bo tak brzozo się z nich cieszyła. Ale na szczęście dała się przekonać, że to zły pomysł. W kapciach byłoby za gorąco. Niech stoją blisko koło łóżeczka, to ta rano od razu je włożysz na nóżki. Tak też było. I tak Ania w domu chodzi tylko i wyłącznie w tych nowych kapciuszkach.

AGROTURYSTYKA


Mam dużą rodzinę, że strony mojego taty. Otóż jeden z jego braci, czyli mój wujek od dłuższego już czasu zajmuje się turystyką. Co raz poszerza horyzonty. Proponuje różnego rodzaju rozrywki, bardo tym zachęca. Ludzie co roku do niego wracają i rezerwują miejsca. Mamy do niego bardzo daleko, dzieli nas dużo kilometrów. Jeździmy tam niestety raz do roku. W tym roku wybrałam się z grupą moich znajomych. Zabrałam tam ich, by zobaczyli dawne wiejskie obyczaje i życie. Jednym z rozrywek były wykopki ziemniaków. Które bardzo się nas spodobały. Używaliśmy do tego motyki. To bardzo ciężka paca, ale na koniec zrekompensowało to wszystko ognisko. Na które przyszli okoliczni mieszkańcy wioski, by bawić się razem z nami turystami. Bawiliśmy się świetnie. To była jedna z najlepszych atrakcji. Poznaliśmy mieszkańców z którymi zawarliśmy przyjaźnie. Do pracy w polu przygotowaliśmy się kupując wcześniej kalosze. Taką rade dał nam wujek, gdyż gleba jest gliniasta. Kalosze kupiliśmy w sklepie Kari. Można powiedzieć hurtowo. Bo naraz pięć osób kupowało. Wybraliśmy krótkie kalosze w drobne kwiatki czerwone i kwiatki niebieskie a także z mozaicznym wzorem. Chłopcy wybrali wzór moro. Kalosze nie pozwoliły naszym stopom, by przemokły. Przydały się też w dni deszczowe, które też się zdarzyły na naszym urlopie. I taką formę wypoczynku na wsi też polecam.

LISTONOSZ



A co to? Listonosz nie może oszaleć na punkcie Kari. Pewnie, że może. Otóż stało się to, gdy zaczynałem prace. I w tym momencie moją historie sprostuje, nie chodzi tu o dziewczynę lecz o sklep. Potrzebowałem solidnych butów, takich nie do zdarcia. Chodzę od domu do domu. Chodzę bardzo dużo, nie wyrobiłbym z pieniążkami na nowe. Wolałem więc zainwestować w lepsze. Wybrałem sklep Kari za namową znajomej, której to mąż kupuje i zachwala. Doszło do tego, że i ja zachwalam. Zakupione obuwie jest tak solidne, że mogę z czystym sumieniem polecać ten obuwniczy sklep. Nie dość, że obuwie jest solidne to i jest w czym wybrać. Fasonów mnóstwo. Ja sobie wybrałem idealne dla siebie, w których czuję się bardzo komfortowo. Już po pierwszym nałożeniu nie obcierały stopy. Od razu można w nich było w nich śmiało śmigać. Kupiłem takie klasyczne półbuty. Cena bardzo przystępna 139 zł. Oczywiście koloru czarnego, ale mają pomarańczową podeszwę. Lubię się wyróżniać. A co najważniejsze całe są skórzane, tu jest bardzo duży plus. W sklepie internetowym przeczytałem opis, że na pewno pozwolą cieszyć się wygodą noszenia. Tak to prawda. Produkt zgodny z opisem . He He. Co rzadko się zdarza z takimi szczegółami . Jest super ;)

piątek, 25 września 2015

W PODZIĘKOWANIU



Moja mama pomagała mi w pracy. Okazało się, że jedna pracownica  wzięła urlop chorobowy. Nie było wyjścia musiałem prosić mama o pomoc. Mam sklep internetowy i muszę porozsyłać paczki. Zamówień jest bardzo dużo. Moja mama jak zwykle jest nie zawodna. Już nie pierwszy raz mi pomaga. Sam nie dał bym sobie rady. Zawsze mogę na nią liczyć. Prace przeniosłem do domu, by było jej lepiej. Poradziła sobie z tym bardzo szybko. Gdy zapytałem o pieniądze ile się należy. Nie chciała mi powiedzieć, nawet nie chciała nic wziąć. Tak być nie mogło, tyle razy mi pomagała. Zapytałem, więc co by za to chciała. Odpowiedziała bym zabrał ją do sklepu. Ponieważ chce sobie wybrać buty na jesień. Oczywiście jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do pobliskiej galerii handlowej. Myślałam, że to długo potrwa znając moją mame. A tu tylko godzinka. Ostatecznym sklepem w którym zrobiliśmy zakupy był sklep Kari. To właśnie tam wybrała sobie tak zwane botki. Czarne botki na lekkim obcasie. Koloru czarnego. Jak mówi, będzie małą na co dzień. Widziałam też, ze spodobały się jej na wyższym obcasie koloru granatowego, z daleka wyglądały jakby były pikowane. Widziałem uśmiech na jej twarzy, więc poprosiłem panią ekspedientkę, by też zapakowała. Radość z niespodzianki była przeogromna.

piątek, 18 września 2015

Jesienne zakupy



Kto nie marzy o wygodnych i modnych butach. Nie  tylko kobiety, ale i mężczyźni. Tacy młodzi chłopcy noszą buty sportowe. Najlepiej markowe. Wiadomo moda rządzi się swoimi prawami. Co senon niemalże zmieniają się trendy domowe. Mój chłopak chciał kupić sobie takie właśnie buty. Ale w naszym miasteczku nie ma większego sklepu obuwniczego. A te które są, są skromnie zaopatrzone. Raczej fasony nie są za bardzo modne. Raczej dla starszych mężczyzn, czy jakieś takie jak do pracy. A tu młodzi mężczyźni też mieszkają. Przeważnie jedziemy do pobliskiego miasta na zakupy ubraniowe. Jacek wpadł na pomysł. Po co jeździć do miasta, nie mam za bardzo czasu.  Ciągle tylko praca goni. To kupmy coś w sklepie internetowym. Przecież są takie sklepy. Szukaliśmy na różnych stronach, aż w końcu znaleźliśmy sklep Kari. Tu pełno butów. Męskie, damskie i dziecięce. Półbuty, sandały, kozaki i buty sportowe. Tego nam było trzeba. Przeglądaliśmy bogatą ofertę. Jackowi spodobały się Skórzane buty męskie Valfrid
T.TACCARDI
Jasne z czerwonym paskiem z boków i ciemnymi czubkami. W środku wyścielone materiałem. Podeszwa kauczukowa. A na wierzchu skóra ekologiczna. Tak, te będą dobre. Powiedział chłopak. Zamówmy je. Zrobiliśmy to niezwłocznie. Buty za trzy dni dotarły. Świetne są takie zakupy. Nie trzeba tracić czasu na chodzenie po sklepach. Zwłaszcza, że my zawsze musimy jechać do takiego sklepu. Dodatkowe koszty, bo benzyna też kosztuje. Ten zaoszczędzony czas mogliśmy spędzić we dwójkę. Bardzo przyjemnie w zaciszu domowym. Jesienią jest to szczególnie ważne jesienią.

rodzinna wizyta

Jest sobie piękne lato niedzielne popołudnie i ja idę sobie w swoich pięknych wizytowych mokasynach na wizytę do rodzinki. I już widzę że będzie mnóstwo ciotek wójków pociotków i qw ogóle mnóstwo! Jeszcze z innych miast. No i idę sobie i widzę przede mną idzie ciotka ale jakie ona ma buty? Dzień dobry ciociu na obiadek? Oj taktak moja dziecino na obiadek jak zwykle w niedzielę jak wiesz do dziadka. A to dzisiaj on te urodziny ma? Tak ciociu już widzę że nie pamiętasz. To już wiekowa dama i pamięć już nie ta. Ale czy musiała na taką okazję ubrać adidasy do sukni krótkiej w dodatku? Ciociu wiesz co ale te buty ci nie pasują do sukienki. Ja mam w domu tyle butów zamówiłam sobie jaki masz rozmiar? 38 No to tak jak ja. Chodź ty moja biedna cioteczko. Oj ale przecież ja mam dobre buty wygodne. Ale nie na wizytę! Ciociu na wizytę się chodzi albo w balerinkach, albo w mokasynach, no akurat mam dla ciebie chodź nie pasuje ci to naprawdę! W końcu ciotka dała się przekonać i poszłyśmy z powrotem. I rzeczywiście miałam sporo butów i akurat mokasyn ki dla cioci zupełnie podobne jak ja mam. Nooo teraz wyglądasz pięknie. A te stare glany i ci już powyrzucam. Widzę ża nie ma się kto tobą opiekować. A te ładne buciki masz ode mnie w prezencie. Oj dziecko dziękuję ci baaardzo! Widzisz staaara już jestem i czasem już nie rozróżniam co do czego. A ta sukienka nie za krótka? Nieeeee cioteczko na upał akurat. Idziemy! Jak wizytowo to tylko w kari!