piątek, 15 maja 2015

buty do pracy

Pracuję w sklepie obuwniczym rozpoczynam pracę o godzinie 8 30 i mam do przebycia ponad 5 kilometrów.  Chodzę piechotą, bo tak jest zdrowiej. Nie lubię przemieszczać się komunikacją miejską, bo tłok a jeśli nie tłok to długo trzeba stać na przystanku, a bardzo tego nie lubię. Więc przemierzam owe 5 kilometrów piechotą. Dobrze mi to robi na zdrowie, zazwyczaj chadzam w adidasach, bo to są odpowiednie buty do spacerów, ale jak już jestem w robocie to ubieram buty tzw. Do pracy. Szef się uparł, że obowiązkowe buty do pracy to trzewiki na obcasie. Całe szczęście że parę dni temu przyszła dostawa z kari i mam piękne buty do pracy brązowe, no dość ładnie się w nich prezentuję tak mi się przynajmniej wydaje. Najważniejsze, że nie uwierają i nie obcierają. Obcas też nie jest zbyt wysoki, więc nie mam obawy, że gdzieś się przewrócę. Zauważyłam, że sporo moich koleżanek po fachu też nosi takie trzewiki nie tylko do pracy. Pytam gdzie je jeszcze noszą. Mówią, że na imprezki taneczne. No chyba też dobry pomysł. Więc któregoś dnia spróbowałam i rzeczywiście nie zawiodłam się. Trzewiki na imprezę z bardzo lekkim obcasem nadały się świetnie. Koleżanki widząc mnie w tych butach zazdrościły mi trochę, no to powiedziałam. Zamówcie sobie buty w sklepie internetowym kari to też będziecie takie mieć.

buty do pracy

Pracuję w sklepie obuwniczym rozpoczynam pracę o godzinie 8 30 i mam do przebycia ponad 5 kilometrów.  Chodzę piechotą, bo tak jest zdrowiej. Nie lubię przemieszczać się komunikacją miejską, bo tłok a jeśli nie tłok to długo trzeba stać na przystanku, a bardzo tego nie lubię. Więc przemierzam owe 5 kilometrów piechotą. Dobrze mi to robi na zdrowie, zazwyczaj chadzam w adidasach, bo to są odpowiednie buty do spacerów, ale jak już jestem w robocie to ubieram buty tzw. Do pracy. Szef się uparł, że obowiązkowe buty do pracy to trzewiki na obcasie. Całe szczęście że parę dni temu przyszła dostawa z kari i mam piękne buty do pracy brązowe, no dość ładnie się w nich prezentuję tak mi się przynajmniej wydaje. Najważniejsze, że nie uwierają i nie obcierają. Obcas też nie jest zbyt wysoki, więc nie mam obawy, że gdzieś się przewrócę. Zauważyłam, że sporo moich koleżanek po fachu też nosi takie trzewiki nie tylko do pracy. Pytam gdzie je jeszcze noszą. Mówią, że na imprezki taneczne. No chyba też dobry pomysł. Więc któregoś dnia spróbowałam i rzeczywiście nie zawiodłam się. Trzewiki na imprezę z bardzo lekkim obcasem nadały się świetnie. Koleżanki widząc mnie w tych butach zazdrościły mi trochę, no to powiedziałam. Zamówcie sobie buty w sklepie internetowym kari to też będziecie takie mieć.

czwartek, 14 maja 2015

Spotkania towarzyskie




Mam dużo znajomych i często wychodzę z nimi wieczorami. Jestem osobą bardzo towarzyską. Lubię ludzi i rozmowy z nimi. Taniec jest też dla mnie taką odskocznią od rzeczywistość. Każdemu z nas potrzeba trochę rozrywki. Żeby naładować akumulatory na cały tydzień pracy.  Można imprezować cały rok. Nie przeszkadza pogoda. Choć letnimi miesiącami, robimy to częściej na świeżym powietrzu. Ale strój wieczorowy zawsze obowiązuje. Latem są to zwiewne sukienki, krótkie spódniczki, sandałki i małe torebki. No właśnie torebki.  Chciałam kupić sobie kopertówkę. Jest poręczna, wystarczy ma schowanie chusteczek, szminki czy pudru. Tylko drobiazgi jakieś. Postanowiłam pozaglądać do sklepów internetowych. Nie bardzo miałam ochotę wychodzić z domu przed wieczorem. Weszłam na stronę sklepu Kari. Przeglądam różne produkty. Ale w dziale torebki, nie znalazłam żadnej, która by mi się spodobała. Ale jest jeszcze inny dział, zakładka -ona autlet. W nim wiele produktów, które można kupić po okazyjnej cenie. Szukałam torebki dla siebie. Szukałam, szukałam aż znalazłam. Zainteresowała mnie torebka Kopertówka Danielle
Zrobiona jest ze skóry ekologicznej, w pięknym czerwonym kolorze. O pofalowanej fakturze. Z pięknym złotym łańcuszkiem. Zapięcie też w kolorze złota. Razem z torebką komponują się bardzo elegancko.
Ale najlepsze jest to, ze wcześniej kosztowała ona aż 79 zł, a teraz kupiłam ją tylko za 19 zł. To przecież okazja, jakich mało. Normalnie rewelacja! Aż trudno uwierzyć. Takie okazje nie zdarzają się codziennie. Jeszcze tylko przelew i gotowe. Przesyłka nadeszła za cztery dni. Jestem bardzo zadowolona tego zakupu. Następnym razem też poszperam na tej stronie. Zakupy bez biegania po sklepach i  to tak udane. Polecam wszystkim.  

elegancja francja

Jadę w przyszłym miesiącu do Paryża na wycieczkę. Jadę bo taki mam kaprys już sobie tę wycieczkę dawno zarezerwowałam jadę z moim chłopakiem i w ogóle znajomi też się z nami wybierają. W końcu muszę się odstresować. Od dwóch tygodni męczy mnie bezsenność w pracy też nienajlepiej, bo pracuję w branży tzw. Z ciuchami no i po prostu jakie się tam czasem klientki trafiają. Ciągle niezadowolone a to za małe a to za duże, no i muszę się z tymi paniami użerać, ale jeszcze żeby były choć trochę kulturalne, ale nie one się widocznie w buszu chowały. Coś im się nie podoba sru sukienka rzucona, spodnie nie tego koloru srrrru, a ja muszę zbierać, no co ja jestem sprzątaczka czy co? I jeszcze obowiązkowy uśmiech dla każdej klientki, no ale już wczoraj to jedna taka babuleńka przesadziła, nie dość że szmyrgnęła sukienkę w kąt i ją jeszcze pogniotła, bo jej się fason nie podobał, to jeszcze wyzwała mnie od najgorszych. Dosyć tego! Jadę w końcu jakieś wakacje mi się należą. Tylko znowu szukam bucików. Przecież nie będę w mieście słynącym z elegancji chodzić w tenisówkach no jakże to wygląda? Z tego cosię orientuję to będzie to wyjazd raczej kładący szczególny nacisk na wizyty. Hmmm ciekawe jakie wizyty. Z tego co pamiętam to wyjazd do Paryża był takim intensywnym wyjazdem obfitującym w wycieczki do Luwru do ogrodów luksemburskich a tu wizyty. Aaaa wiem pewnie będą bale. Aha no to jak bale to balerinki na obcasie obowiązkow. Oczywiście ze sklepu kari no nigdzie indziej takich nie kupię już kiedyś kupowałam w tym sklepie i nigdy się nie zawiodłam no to Pari Pari!

PANTOFLE DO MUNDURU



Długi czas byłem bezrobotny i często odwiedzałem Powiatowe Biuro Pracy w moim mieście , oczywiście bez skutecznie. Potocznie mówiąc , darmo zdzierałem buty. Często śledziłem strony internetowe z ofertami pracy i wysyłałem e-mailem swoje CV. Gdy byłem jeż zrezygnowany niepowodzeniem to zadzwonił mój serdeczny kolega z dobrą nowiną. Poinformował mnie ze jest rekrutacja pracowników ochrony do największego biurowca w naszym mieście. Miałem już doświadczenie w branży ochroniarskiej, więc przesłałem swoja CV. Po kilku dniach otrzymałem wiadomość, by się stawić na rozmowę kwalifikacyjną. Na następny dzień stawiłem się na rozmowę , nie ukrywam ze czułem podenerwowanie. Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze i życzliwości. Poproszono mnie żebym zaczekał na korytarzu, bo po rozmowie ze wszystkimi kandydatami ogłoszą kogo przyjmują. Te pół godziny trwało wieczność  i wreszcie wyszedł dyrektor z listą którą zaraz odczytał a co ważne przeczytał moje nazwisko. Zostałem poproszony z innymi panami do gabinetu na zebranie organizacyjne i dobieranie mundurów i koszul. Niestety lub na szczęście obuwia nam nie dali. Poproszono nas byśmy we własnym zakresie zakupili sobie pantofle na fakturę a pieniążki nam zwrócą.
Po wyjściu z gabinetu jeden z nowych kolegów zaproponował nam sklep obuwniczy KARI.
Chwila wahania i dyskusji, ruszyliśmy na zakupy obuwia. W sklepie okazało się ze jest miła i profesjonalna obsługa, wybór był przeogromny obuwia. Ja wybrałem buty całe skórzane w kolorze czarnym za jedyne 119 zloty. Do obuwia dokupiłem wkładki odświeżające za 7 zł.
Nowy mundur w kolorze czarnym dobrze się komponuje z butami a nawet niebieska koszula. Buty są wygodne i oddychają bo są z naturalnej skóry co jest ważne w tym zawodzie, gdy ma się 12 godzin obuwie na nogach. Polecam wszystkim ochroniarzom salony obuwnicze KARI.






wtorek, 12 maja 2015

sandały z kari

Kiedyś myślałam, że buty się kupuje tylko wychodząc z domu. Więc przez tyle lat męczyłam się aby kupić jakiekolwiek buty, ale zawsze był to problem, bo w jednym sklepie nie było w ogóle sandałów, w drugim owszem były, ale jakieś takie nie ciekawe bo z uszkodzeniem i drogie, w trzecim sklepie ekspedientka nie miała czasu i w ogóle była nie uprzejma, więc po co w ogóle tam pracuje? Ja się pytam. I w ogóle ja nie lubię kupować tam gdzie tłok taki że przepchać się nie można. Ani spokojnie przymierzyć, bo jakaś baba z dzieciakiem się pcha i w ogóle śmierdzi jakoś dziwnie w niektórych sklepach. Kiedyś jakaś babinka ochrzaniła mnie, bo przymierzając buty zupełnie przypadkowo strąciłam jej torebkę. Ojezu! Jakie larmo zrobiła na cały sklep. No babinka myślałam że staruszka, a wydarła się tak jakby zapomniała ile ma lat. Co za młodzież nie wychowana! Nawet przepraszam nie powie jak ślepa to z opiekunami powinna chodzić a nie rozbijać się po sklepach!
Pomyślałam sobie- ja ci cholero jedna dam ślepą! Zacisnęłam zęby i wybiegłam ze sklepu na ile mi pozwalały moje nerwy i stwierdziłam. Że w nosie mam takie kupowanie nigdy więcej w takich sklepach. A jeszcze bardziej się zdenerwowałam, bo nie miałam upragnionych sandałów, po które się wybierałam a już było ciepło czerwiec i co ja mam w adidasach cały czas chodzić?
W końcu poszłam po rozum do głowy i zamówiłam sobie piękne sandałki ze sklepu internetowego kari. Jestem z nich zadowolona. I już zawsze tak będę kupować

poniedziałek, 11 maja 2015

Wyprawa




Pogoda nastraja do dłuższych spacerów. Szkoda siedzieć w domu, gdy słońce przygrzewa. Zaplanowałam   więc wycieczkę po okolicy. Mamy tu piękny las, niedaleko za miastem. Las a właściwie wielki park. Rosną tam rzadkie drzewa i inna roślinność. Płyną strumyki i jest tu dużo oznaczonych szlaków turystycznych do przebycia. Wszystko już gotowe do wyprawy, lecz stary plecak się rozsypuje. Długo mi służył, wypychany aż do granic możliwości. Szwy puściły i cały tył plecaka się odrywa. Nie ma rady, trzeba zakupić nowy. Jak to już nie raz, udam się do sklepu Kari.  Tam na pewno coś znajdę. Ostatnio widziałam fajne plecaki. Ale wówczas nie planowałam zakupu nowego. Teraz mam taką potrzebę. A nawet przymus. Bo bez niego, to musiałabym spakować się w jakieś siatki. Plecak jest wygodniejszy. Po zapakowaniu wszystkich potrzebnych na wyprawę rzeczy, zakładam go na plecy. Ręce są swobodne i jest dużo wygodniejszy niż dźwiganie kilku siatek. Spodobał mi się plecak o dużej pojemności. Plecak .  Jest bardzo wygodny. Ramiączka nie wżynają się w ramiona, bo są dość szerokie. A szczególnie podoba mi się materiał, z którego został wykonany. Można go prać. A wiadomo, że w czasie wyprawy nie raz stawia się plecak na ziemi. Czasem też może zamoknąć od wierzchu i wówczas robią się brzydkie zacieki. Na szczęście materiał nie przepuszcza wilgoci do środka. O taki mi chodziło. Kosztował 129 zł. Lecz to nie jednorazowy zakup. Będzie mi służył długo.