wtorek, 12 maja 2015

sandały z kari

Kiedyś myślałam, że buty się kupuje tylko wychodząc z domu. Więc przez tyle lat męczyłam się aby kupić jakiekolwiek buty, ale zawsze był to problem, bo w jednym sklepie nie było w ogóle sandałów, w drugim owszem były, ale jakieś takie nie ciekawe bo z uszkodzeniem i drogie, w trzecim sklepie ekspedientka nie miała czasu i w ogóle była nie uprzejma, więc po co w ogóle tam pracuje? Ja się pytam. I w ogóle ja nie lubię kupować tam gdzie tłok taki że przepchać się nie można. Ani spokojnie przymierzyć, bo jakaś baba z dzieciakiem się pcha i w ogóle śmierdzi jakoś dziwnie w niektórych sklepach. Kiedyś jakaś babinka ochrzaniła mnie, bo przymierzając buty zupełnie przypadkowo strąciłam jej torebkę. Ojezu! Jakie larmo zrobiła na cały sklep. No babinka myślałam że staruszka, a wydarła się tak jakby zapomniała ile ma lat. Co za młodzież nie wychowana! Nawet przepraszam nie powie jak ślepa to z opiekunami powinna chodzić a nie rozbijać się po sklepach!
Pomyślałam sobie- ja ci cholero jedna dam ślepą! Zacisnęłam zęby i wybiegłam ze sklepu na ile mi pozwalały moje nerwy i stwierdziłam. Że w nosie mam takie kupowanie nigdy więcej w takich sklepach. A jeszcze bardziej się zdenerwowałam, bo nie miałam upragnionych sandałów, po które się wybierałam a już było ciepło czerwiec i co ja mam w adidasach cały czas chodzić?
W końcu poszłam po rozum do głowy i zamówiłam sobie piękne sandałki ze sklepu internetowego kari. Jestem z nich zadowolona. I już zawsze tak będę kupować

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz