Jestem mamą 5 letniej Irenki. Irenka to fajne dziecko wszędzie jej pełno tylko jest jedna rzecz której nie mogę znieść. To dziewcze bardzo niszczy obówie domowe. Co dwa tygodnie muszę jej kupować nowe kapcie. Nie wiem ma takie jakieś głupie przyzwyczajenie że coś nowego bierze do buzi i gryzie. Powiedziałam kiedyś Irence że jeszcze raz zobaczę jak gryzie kapcie to więcej kapci nie dostanie i będzie chodziła boso. Irenka się tym nie przejęła i bardzo pogryzła ostatnie swoje kapcie. Nie wiedziałam czemu tak robi nie miałam pojęcia. Przecież głodna nie chodziła. Spytałam kiedyś jej czemu to robi. Powiedziała mi że gryzie kapcie jak się denerwuje. Faktycznie też kiedyś zauważyłam jak Irenka wróciła ze mną z przedszkola i poszła do pokoju i od razu zaczęła z pasją gryźć kapcie. Spytałam co się stało. Powiedziała mi że dzieci się z niej śmieją bo ma krzywe ząbki i nie umie gryźć i pani z przedszkola kiedyś wpadła na pomysł że dziecko musi ćwiczyć zgryz na czymś twardym. A jej kapcie akurat były twarde. Tylko jak się je gryzło to zaczynały się robić dziury. I tak już piętnasta para podziurawiona. Stwierdziłam że Irenka po pierwsze nie będzie chodzić do przedszkola w którym pani ma takie głupie pomysły. Przecież dziecko mogło sobie połamać ząbki. A to mleczaki jeszcze. Powiedziałam Irence że już nie wróci do przedszkola, i że zostanie ze mną w domu dopóki się sprawa nie wyjaśni. Zapisałam w końcu Irenkę do innego przedszkola i zabrałam się w końcu za szukanie kapci. I znalazłam w sklepie internetowym kari. W kolorze niebieskim rozmiar 31. Irenka ma małą nóżkę. Fajne kapcie takie coś jak laczki. Nie za miękkie nie za twarde w sam raz. Stwierdziłam że zamówię jakby nie pasowały to zawsze mogę je oddać. Kiedy Irenka przymierzyła nowe kapcie stwierdziłam że są dobre i córa też się cieszy że ma swoje nowe kapcie. Ale powiedziałam jej tak jak mówię zawsze, że kapcie nie służą do gryzienia tylko dochodzenia. Ale Irenka może sobie coś na tych kapciach np. narysować. I Irenka chodzi teraz szczęśliwa w nowych kapciach z dorysowanym przez siebie misiem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz