Bardzo cieszyłam się z tego zakupu, lecz moja córeczka miała
smutną minkę. Zapytałam ją, dlaczego? A ona mi na to, że też by chciała takie
piękne czerwone buciki dla siebie. Takie jak mama. A moja córeczka, muszę
przyznać, to mała modnisia. Nie ma rady, trzeba takich poszukać. Otworzyłam
stronę sklepu Kari, ponieważ tam zakupiłam swoje. Poszperałam trochę i
znalazłam Balerinki
dla dziewczynek
T.TACCARDI
T.TACCARDI
Bardzo podobne. Lakierowane buciki dziewczęce. Córce bardzo
się spodobały. Czerwone i z kokardami. Będę wyglądać jak Ty mamo. Powiedziała.
Pójdziemy razem na spacer w tych butach? Ty to raczej będziesz wyglądać jak
Czerwony Kapturek. Zażartowałam sobie. Jeszcze tylko koszyczek i możemy iść do
babci. Co prawda koszyczka nie miałyśmy, ale gdy tylko przesyłka nadeszła, poszłyśmy
do babci w odwiedziny. Oczywiście w tych nowych butach. Upiekłam dobre kokosowe
ciasto i wyruszyłyśmy do mojej mamy w odwiedziny. Kiedy zapukałyśmy do drzwi, a
babcia zapytała, kto tam, córeczka powiedziała. To ja babciu, Czerwony Kapturek. Kto z nas nie zna tej
bajki? Kiedy babcia otworzyła od razu zauważyła piękne czerwone buciki na
nogach wnuczki. Rzeczywiście wyglądasz jak Kapturek. Babcia była
rozbawiona. Mama ma takie same buty.
Poinformowała wnuczka babcię. To był bardzo wesoły dzień dla nas wszystkich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz