Czekam na przystanku tramwajowym. Czekam już dość długo dobrze, że jest ciepła wiosna. Coś ten tramwaj długo nie jedzie. Dla zabicia czasu obserwuję ludzi. I widzę facet idzie w skurzanych mokasynach, drugi idzie w jakichś trampkach, za nim kobieta na szpilkach znowu ktoś idzie w jakichś ładnych wizytowych. No cóż za rewia mody. I tak się zastanawiam czy nie przemeblować do końca swojego życia poczynając od szafy z butami. Jak wrócę od ciotki to się zastanowię. Bo jest ciepło a ja w sumie mam buty ale już takie stare poniszczone, a nie dalej jak wczoraj widziałam super szpileczki no dokładnie na moją nogę, ale tylko gdzie ja w nich będę chodzić? No więc może nie szpilki, a balerinki. Ooo to już bardziej. Balerinki na wiosnę będą odpowiednie. Mam nadzieję, że jeszcze jest promocja, bo na forsie nie śpię. O jedzie mój tramwaj no w końcu. Bo już kawy mi się chce a u ciotki nie byłam wieki całe. Ciekawe co ma dobrego do tej kawusi? Mhm. No dobra. To balerinki tydzień się czeka na zamówienie no ale cóż warto nie raz przeczekać. W końcu czego się nie robi dla bycia pięknym? Dla cioci też coś zamówię. No niech też coś z życia ma. W końcu dobrą kawę robi, to jej się odwdzięczę.
czwartek, 7 kwietnia 2016
buty do roboty
Pracuję w sklepie z ciuchami. Taki lumpeks. I widzę jak ludzie chodzą ubrani. No kurczę prosiłam kiedyś szefa żeby zwrócił uwagę na to, że te ubrania zbyt dobrze nie wyglądają. Rozumiem że jest to sklepn z używaną odzieżą, ale bez przesady! Przecież nie sprzedam uperfumowanej kobiecie sukienki, która śmierdzi starym przetrawionym potem. No bez jaj! Ale szef ma to głęboko w poważaniu i w ogóle jest dziwny. Więc postanowiłam razem z koleżanką notabene menadżerką zrobić coś z tym. Mamy w sąsiedztwie pralnię. Więc zanim ubrania trafią na sprzedarz trafią do pralni chemicznej. Bo już tyle zwrotów mieliśmy ja nie wiem co ten facet sobie wyobraża! Mamy zarabiać to raz, i mamy dobrej jakości ubrania sprzedawać. I w dodatku władca uparł się, że mamy pracować w ciasnych szpilach. No na pewno! Jeszcze na łeb nie upadłam. Nigdy w życiu nie chodziłam w szpilach, a to praca stojąca i nie będę się narażać na puchlinę. Akurat zamówiłam super trzewiki do pracy i w nich właśnie dzisiaj przyszłam. Hej co ty masz na sobie? Pyta mnie koleżanka. No jak to nie wiesz? Trzewiki kari. Masz takie? No mam, ale szef…. Aaaaaaa! Nie przejmuj się szefem wolisz się podlizywać, czy wolisz być zdrowa? No masz rację jak zwykle. No więc nie marudź tylko przychodź w butach wygodnych. A w ogóle trzeba temu facetowi przemówić do mózgu, bo chyba ma zeżarty przez nikotynę. Oj taktak! Więc buty do pracy to buty, które służą do pracy, a nie do nabawienia się żylaków!
wiosenne buty
Słonko świeci, ptaszek kwili. A ja już nie mogę doczekać się kiedy wreszcie kupię sobie buty na wiosnę. Takie piękne balerinki widziałam w tym kari. No kurczę, miałam niby teraz przyoszczędzić, ale nie ma co. Nie będę oszczędzać na butach. Siadam i czytam o butach. No i widzę akurat dla mnie na moją dużą nogę 39 Będę zamawiać hurtowo. Bo bardziej mi się opłaca. Te baleriny wykorzystam na pewno w celach wyjściowych. Na pewno do spacerów, na pewno na imprezy, potańcowy, przyjęcia. Na pewno do chodzenia na zakupy. Moim skromnym zdaniem dobre one są na każdą okazję. Jak chce się być pięknym to nawet kupując marchewkę należy się ubrać pięknie. Jestem kobietą i uważam, że buty kari są bardzo kobiece. Buty kari najlepiej nadają się na poprawę humoru. I żadna handra czy depresja mnie nie powstrzyma przed kupnem tych właśnie balerinków. Już czas najwyższy zrzucić kozaki, trapery i inne ciężkie buciory! Koniec z zimą! Zimo żegnaj! jWitaj wiosno! Już prawie lato. Choć dopiero kwiecień, ale buty na wiosnę zawsze warto mieć. Mogłabym chodzić w adidasach, ale to raczej demode. Najlepsze są balerinki. Ciękie kolanówki do tego, dżinsy i idziemy. O właśnie, może jakieś lżejsze te spodnie teraz ubiorę. Jedziemy teraz na majowe nad może i balerinki też się przydadzą. Będziemy tańczyć. Nad morze jeszcze wezmę tenisówki, bo po piachu wygodniej w tenisówkach. I tyle. Ludzie kupujcie buty na wiosnę, kiedy jak nie teraz?
środa, 6 kwietnia 2016
baleriny na wiosnę
Idziesz na imprezę do Józka? Pyta mnie dość wyperfumowana koleżanka. Hmmm skąd ona ma pieniądze na te perfumy? To mi pachnie Paryżem. Tak chyba tak a co? Bo jak idziesz to ja ci proponuję założyć baleriny. Taaaak? A skąd je wytrzasnę jak jeszcze nie przyszły bo dopiero wczoraj zamówiłam? Oooo nie martw się pożyczę ci i tych perfum też ci pożyczę, bo widzę że ci się podobają. No ładnie po mojej twarzy wszystko widać. Hmmm no dobra laska zbieraj się, tu masz te buty, mają zapięcie z przodu. Są białe. Białe do sukienki brązowej. Nie wiem czy pasuje. Pokaż się. Chyba zmienisz sukienkę, bo rzeczywiście białe i brąz to nie ta bajka. Masz sukienkę np. kremową? No chyba mam gdzieś. To poczekaj poszukamy razem, bo masz bałagan. No co za laska będzie mi w szafki zaglądać. Ty a skąd masz te buty. No tak jak mi radziłaś zamówiłam w kari. I też zamówiłam dla babci bo nie ma biedaczka w czym do kościoła chodzić. I też baleriny? Tak, one są w modzie. No ubierajmy się, bo czasu mało. Przymierzyłam te piękne balerinki. Hmmmm a kiedy zamawiałaś, bo ja jakieś 5 dni temu, ooooo to ci jeszcze przyjdą, ja zamówiłam miesiąc tem7u. Nie przejmuj się jakby ci nie przyszły to złożysz reklamację, a póki co noś moje. No i tak oto zostałam przyodziana w piękne białe balerinki. Hmm ciekawe ilu facetów oszołomię. Nonono! Ty sobie facetami głowy nie zawracaj, ty masz po prostu się dobrze bawić. Po to masz te buty. To są buty specjalne. Oooo już dobrze, dobrze. Tak mówisz może po prostu odkupię je od ciebie i już. Zoooobaczymy. Buty są na razie twoje. Idziemy.
buty sportowe
Witam serdecznie…… Zaczął wuefista swoim tubalnym głosem. Dziś będziemy zajmować się ćwiczeniami w terenie. No na reszcie. Mówię do stojącej obok mnie koleżanki ze studiów. No nie? Ileż można…. Cicho tam gaduły! Zgromił nas facet. Ty Marycha a jakie ty masz buty na nogach? Spytał nagle zaintrygowany. Noooo takie sobie buciki trampki. Ale jakie trampki? One wyglądają jak buty wizytowe. A Nie masz tenisówek a albo innego obówia? No widzi pan. Dobra profesorze. Wtrąciłam się dość rezolutnie. Ja jej pożyczę nie słyszał pan o wyprzedarzy w kari? No nie a skąd ty możesz mieć buty. A zawsze noszę ze sobą, jakby jakaś zagubiona owieczka nie posiadała. Kiedyś mi ktoś może pożyczyć, to czemu ja nie mogę? Dobra tylko migiem, bo za 3 minuty wychodzimy. Będziemy grać w kosza. No ciekawe! Mówię. Jak taki kret jak ja może grać w kosza? Nic się dziewczyno nie martw, ty będziesz miała rowerek. No cóż a pograłoby się. Ale nauczyciel niestety zawsze musi mieć rację. Dobrze, że pożyczyłam Maryśce te tenisówki brązowe i dobrze, że je miałam, bo zostałabym sama a tak to przynajmniej ona mi potowarzyszy jako trener i może ze mną pojeździć. Mamy tandem, na szczęście ciekawe gdzie mnie wywiezie? W końcu ruszyliśmy jedna grupa w kosza druga na rowery. Ale superancko! Mówi mi Maryśka. W tych butach czuję się jak nowonarodzona. Bo to są właśnie takie buty. Buty kari. Nic innego. Najlepsze buty pod słońcem. Możesz sobie pozamawiać bo masz tenisówki balerinki. Ojezu nie słyszałam o tej firmie, ale z chęcią tam zajrzę, bo wiosna a ja nie mam w czym chodzić. Kobieto Przyjdź do mnie po historii to ci pomogę.
trampki
Już ciepło nie możliwe! Nareszcie. Czas najwyższy żebym zaczęła chodzić w trampkach. Ileż można łazić w kozakach. Akurat mam fajne trampki które sobie nie dawno zamówiłam i dobrze się w nich czuję. Kiedy wyszłam z domu spotkałam sąsiadkę. Hej Zośka co tam? A nic moje dziecko nie chce chodzić w kozakach. No dziwisz się? W końcu już wiosna prawie lato 20 stopni a ty każesz swojemu Kaziowi łazić w kozakach. Ale jeszcze dwa dni temu był chory. Ale nie możesz dzieciaka przegrzewać mówię jej. To najgorsze co może być. Gdzie Kazik? A zbuntował się ja muszę iść do pracy on miał iść do babci i co? Wkładam mu kozaczki on się wyrywa teraz mi się schował w pokoju i nie wyjdzie. No to dziewczyno. Zakładaj mu trampki. Ale nie mam bo skąd, jeszcze sobie nie zamówiłam. Ojezu! Mam akurat u siebie dużo bo sobie pozamawiałam bo promocja była no to mi zostało zamówiłam chłopięce też a nóż widelec będzie dla kogoś. Właź do mnie i weś sobie bo u mnie za dużo. Oj dobra z ciebie sąsiadka, a ja się tak już śpieszę. No już ta godzina ja pierniczę! To nie marudź tylko bierz buciki i zmykaj a do babci to jak idziecie. No mamy kawałek chyba podjedziemy autobusem, bo naprawdę. To zamiast wozić go do babci to przyprowadź go do mnie ja się nim zajmę, zaraz przyjdzie moja przyjaciółka to pójdziemy na spacer. No nie marudź już! Tak powiedziałam i nie minęły 2 minuty jak zośka była z powrotem z tym swoim upiornym dzieciakiem. Cały był zły, bo oczywiście mamuśka ubrała go w kurteczkę ocieplaną. Ty! Zocha nie zgubiłaś głowy przypadkiem? Czemu? No bo jemu gorąco jest gdzie on tak pójdzie to już nie zima, a choroba już pewno się skończyła. Idź ty kobieto już, i ściągaj z niego te łachy, bo zostanie z niego mokra kulka. Hihihihihi……. Zaśmiał się 5 latek. No dobra maluchu tylko bądź mi grzeczny u cioci, tu masz daj małemu witaminy o 14 Dobra dobra, jabuszko dostanie a nie dawaj tych tabletów, bo wątrobę faszerujesz. W końcu pozbyłam się jednej pary trampek. No cóż nie ma to jak kari.
wtorek, 5 kwietnia 2016
Mężczyźni też kupują buty
Mój chłopak lubi
mieć ładne firmowe obuwie i inne rzeczy. Mówi, że mężczyzna też powinien dobrze wyglądać.
Zarabia dość dobrze i nie musi oszczędzać na każdym kroku. Lepiej kupić coś droższego,
a z porządnego materiału i porządnie wykonanego. Takie rzeczy służą dłużej.
Znalazł stronę internetową sklepu Kari. Co prawda lubi mieć dobre ubrania, ale
nie chce mu się chodzić po sklepach. Od czego są sklepy internetowe? Pyra.
Oczywiście, żeby zaoszczędzić na czasie. W takim sklepie zakupy robi się nawet
bez względu na godzinę i dzień tygodnia. Bez ruszania się z domu. Wczoraj więc
usiedliśmy do komputera. Otworzyliśmy stronę sklepu. Adam szukał dobrych butów
na wiosnę dla siebie. Sportowych oczywiście. Pokazał mi te Skórzane buty męskie Natanael
Były dość ładne i z dobrego materiału. Najważniejsze aby
były wygodne. No ale gdyby okazało się inaczej, to można je wymienić na inne,
albo zwrócić do sklepu. Wybrał te właśnie, zapłacił przelewem i czekamy na
kuriera. A ja tak po cichu pomyślałam sobie, że może i ja sobie coś wybiorę? A
dlaczego nie? Widziałam, że sklep ma kilka działów. Z męskimi, damskimi i
dziecięcymi butami. Mają też różne produkty do pielęgnacji obuwia. Widziałam
też zakładkę z dodatkami i torebkami. Pewnie tu zajrzę jeszcze nie raz. Też
może sobie coś wybiorę. A na to mój Adam. To poczekaj, zbliżają się twoje
imieniny, to zrobię ci prezent i sam zapłacę za buty, które sobie wybierzesz. Super
pomysł. A on też się cieszy, bo nigdy nie wiedział co mi kupić na prezent.
Subskrybuj:
Posty (Atom)