Witam serdecznie…… Zaczął wuefista swoim tubalnym głosem. Dziś będziemy zajmować się ćwiczeniami w terenie. No na reszcie. Mówię do stojącej obok mnie koleżanki ze studiów. No nie? Ileż można…. Cicho tam gaduły! Zgromił nas facet. Ty Marycha a jakie ty masz buty na nogach? Spytał nagle zaintrygowany. Noooo takie sobie buciki trampki. Ale jakie trampki? One wyglądają jak buty wizytowe. A Nie masz tenisówek a albo innego obówia? No widzi pan. Dobra profesorze. Wtrąciłam się dość rezolutnie. Ja jej pożyczę nie słyszał pan o wyprzedarzy w kari? No nie a skąd ty możesz mieć buty. A zawsze noszę ze sobą, jakby jakaś zagubiona owieczka nie posiadała. Kiedyś mi ktoś może pożyczyć, to czemu ja nie mogę? Dobra tylko migiem, bo za 3 minuty wychodzimy. Będziemy grać w kosza. No ciekawe! Mówię. Jak taki kret jak ja może grać w kosza? Nic się dziewczyno nie martw, ty będziesz miała rowerek. No cóż a pograłoby się. Ale nauczyciel niestety zawsze musi mieć rację. Dobrze, że pożyczyłam Maryśce te tenisówki brązowe i dobrze, że je miałam, bo zostałabym sama a tak to przynajmniej ona mi potowarzyszy jako trener i może ze mną pojeździć. Mamy tandem, na szczęście ciekawe gdzie mnie wywiezie? W końcu ruszyliśmy jedna grupa w kosza druga na rowery. Ale superancko! Mówi mi Maryśka. W tych butach czuję się jak nowonarodzona. Bo to są właśnie takie buty. Buty kari. Nic innego. Najlepsze buty pod słońcem. Możesz sobie pozamawiać bo masz tenisówki balerinki. Ojezu nie słyszałam o tej firmie, ale z chęcią tam zajrzę, bo wiosna a ja nie mam w czym chodzić. Kobieto Przyjdź do mnie po historii to ci pomogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz