Zbliża
się nieuchronnie miesiąc maj. Chyba najczęściej kojarzy się z pięknym miesiącem,
w którym wszystko kwitnie i cała przyroda już jest rozbudzona. Ja osobiście
bardzo lubię ten miesiąc. Nie mam żadnej alergii, więc spokojnie mogę przebywać
w parkach, lasach i w ogrodach wąchać kwiaty.
W
maju niezawodnie, od kiedy ja pamiętam, kwitną kasztany to jest pewny znak, że
zbliżają się lub trwają matury. Sama to przeżyłam ładnych parę lat temu :) Pamiętam,
że problemem była nie tylko nauka, ale tuż przed maturą zdałam sobie sprawę, że
trzeba też się jakoś elegancko ubrać. Często w takich sytuacjach zazdroszczę,
oczywiście pozytywnie, osobom usystematyzowanym i zorganizowanym. Myślę, że
mają łatwiej w życiu a może i nawet znacznie łatwiej :) W każdym bądź razie,
trzeba było pojechać na zakupy. Oczywiście w tamtym czasie nie miałam za bardzo
nic eleganckiego. W mojej garderobie można było prędzej znaleźć golf niż
spódnicę :) a co dopiero, jeśli chodzi o buty eleganckie :) Kupiłam piękne buty
na studniówkę, ale one nie nadawały się na maturę. Miały bardzo wysoki obcas i
były na paskach. Z moją małą stopą i jeszcze wtedy awersją do czółenek kupiłam
coś w rodzaju butów sportowych na koturnie. To były buty mieszanka kilku
rodzajów butów takich jak: Buty sportowe na koturnie
i Półbuty damskie
i Czółenka damskie.
To bardzo trudno wytłumaczyć jak one wyglądały. Przypominały takie półbuty na
podwyższeniu na koturnie. Sprawdziły się, wyglądałam elegancko, choć musze
przyznać, że wygodne to one nie były :) Już dawno w nich nie chodzę.
Najlepiej mieć
jeszcze przed maturą jakąś parę wygodnych eleganckich butów, bo zawsze może się
trafić jakaś okazja i będziemy mieli jak znalazł bez stresu i biegania po
sklepach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz