Kilka
dni temu akurat wcześnie rano gdzieś wychodziłam, więc było jeszcze chłodno i
ubrałam kozaczki, nie spodziewając się, jaka pogoda czeka mnie w dalszej części
dnia. Gdy wychodziłam było około 4 stopni a ja koniecznie chciałam ubrać się w
spódniczkę. Po prostu tak sobie wymarzyłam poprzedniego dnia, że tak się ubiorę
i koniec, tak musiało być :) Żaden inny zestaw ubrań mnie nie satysfakcjonował.
Nie wiem czy Wy też tak macie,
ale moim koleżankom też się zdarza przeżyć coś takiego :)
Nie zadowalało mnie założenie od
razu czółenek i perspektywa marznięcia na przystanku. Poza tym nie patrzyłam na
pogodę i nie wiedziałam, jaką zapowiadali na tamten dzień. Spojrzałam na mój
termometr i widząc temperaturę 4 stopnie myślałam, że dzień będzie raczej
chłodny. Miałam wyjść rano i wrócić późnym popołudniem, więc stwierdziłam, że
najlepszą decyzją będą kozaczki takie wiosenno – jesienne. Po kilku godzinach
słońce zaczęło wychodzić zza chmur i zaczęło się robić naprawdę przyjemnie i
cieplutko.
Popołudniu,
stojąc na przystanku, gdy słońce mocniej zaświeciło, poczułam, że w moich
kozaczkach to jest nawet za ciepło. Pomyślałam sobie wtedy, że najlepiej byłoby
mieć w takich sytuacjach jakieś niezawodne baleriny w bagażu podręcznym :) na
przykład takie eleganckie i pasujące do wszystkiego a zwłaszcza do mojej
spódniczki Eleganckie baleriny w kolorze czarnym. Przecież one nie
zajmują dużo miejsca a już na pewno mnie niż takie Czółenka damskie, bardzo eleganckie i jak najbardziej pasujące
do spódnicy, ale jednak zajmujące więcej miejsca niż baleriny. Chyba najmniej
miejsca to zajęłyby takie Baleriny.
Może to właśnie z
naszej pomysłowości wzięło się to powiedzenie, że w damskiej torebce można
znaleźć wszystko :) Ja sama nie raz doświadczyłam jak wiele przydatnych rzeczy zupełnie
przypadkiem miałam w torebce :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz