Idziesz na imprezę do Józka? Pyta mnie dość wyperfumowana koleżanka. Hmmm skąd ona ma pieniądze na te perfumy? To mi pachnie Paryżem. Tak chyba tak a co? Bo jak idziesz to ja ci proponuję założyć baleriny. Taaaak? A skąd je wytrzasnę jak jeszcze nie przyszły bo dopiero wczoraj zamówiłam? Oooo nie martw się pożyczę ci i tych perfum też ci pożyczę, bo widzę że ci się podobają. No ładnie po mojej twarzy wszystko widać. Hmmm no dobra laska zbieraj się, tu masz te buty, mają zapięcie z przodu. Są białe. Białe do sukienki brązowej. Nie wiem czy pasuje. Pokaż się. Chyba zmienisz sukienkę, bo rzeczywiście białe i brąz to nie ta bajka. Masz sukienkę np. kremową? No chyba mam gdzieś. To poczekaj poszukamy razem, bo masz bałagan. No co za laska będzie mi w szafki zaglądać. Ty a skąd masz te buty. No tak jak mi radziłaś zamówiłam w kari. I też zamówiłam dla babci bo nie ma biedaczka w czym do kościoła chodzić. I też baleriny? Tak, one są w modzie. No ubierajmy się, bo czasu mało. Przymierzyłam te piękne balerinki. Hmmmm a kiedy zamawiałaś, bo ja jakieś 5 dni temu, ooooo to ci jeszcze przyjdą, ja zamówiłam miesiąc tem7u. Nie przejmuj się jakby ci nie przyszły to złożysz reklamację, a póki co noś moje. No i tak oto zostałam przyodziana w piękne białe balerinki. Hmm ciekawe ilu facetów oszołomię. Nonono! Ty sobie facetami głowy nie zawracaj, ty masz po prostu się dobrze bawić. Po to masz te buty. To są buty specjalne. Oooo już dobrze, dobrze. Tak mówisz może po prostu odkupię je od ciebie i już. Zoooobaczymy. Buty są na razie twoje. Idziemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz