poniedziałek, 11 kwietnia 2016

półbuty na koncert

Koncert ku pamięci Kaczmarskiego. To super pomysł na spędzenie poniedziałkowego zimnego wieczoru. A tak już było super. No nie spodziewałam się, że nagle się tak ochłodzi. Ale nic to czarne półbuciki na wyjście jak znalazł. Ciekawe jakie buty ubierze moje kochanie? No mam nadzieję, że nie te kandahary zimowe. Kupiłam nam buty wizytowe mokasyn ki i półbuty. I Czas najwyższy, żeby w końcu któreś z nich założyć i wypróbować. I właśnie dzisiaj to zrobimy. Czarne półbuty jeszcze je przymierzę, żeby się nie okazało, że coś jest nie tak. Czarne półbuty służą zazwyczaj na wyjścia nie takie zwyczajne po zakupy, ale właśnie na takie wyjścia do teatru, na koncert, na zabawę. Mają lekki obcasik. I dobrze, będę wyglądała kobieco. Mam tylko nadzieję, że nie będzie padać. Marcinku Ubierz te ładne mokasyn ki. Ale zimno jest. Kotuś ale jedziemy przecież autokarem, i będziesz miał skarpetki na nogach. Nie zmarzniesz. Proooszę. Bo zrobisz mi przykrość. No dooobra, ubiorę. Tylko je przetrę trochę. I tak oto idziemy na koncert ładnie ubrani w eleganckich butkach. Zimno jak pieron, ale nie aż tak żeby łazić w kozakach. Bez przesady. Już nie mogę się na ten koncert doczekać. W końcu jeszcze przed wyjazdem się zrelaksujemy i będzie supper. A potem jedziemy w długą podróż nad morze. I też trzeba jakieś fajne buty zabrać. No może nie koniecznie na obcasie, ale chociaż…… Kto wie, może będziemy gdzieś tańczyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz