Już ciepło nie możliwe! Nareszcie. Czas najwyższy żebym zaczęła chodzić w trampkach. Ileż można łazić w kozakach. Akurat mam fajne trampki które sobie nie dawno zamówiłam i dobrze się w nich czuję. Kiedy wyszłam z domu spotkałam sąsiadkę. Hej Zośka co tam? A nic moje dziecko nie chce chodzić w kozakach. No dziwisz się? W końcu już wiosna prawie lato 20 stopni a ty każesz swojemu Kaziowi łazić w kozakach. Ale jeszcze dwa dni temu był chory. Ale nie możesz dzieciaka przegrzewać mówię jej. To najgorsze co może być. Gdzie Kazik? A zbuntował się ja muszę iść do pracy on miał iść do babci i co? Wkładam mu kozaczki on się wyrywa teraz mi się schował w pokoju i nie wyjdzie. No to dziewczyno. Zakładaj mu trampki. Ale nie mam bo skąd, jeszcze sobie nie zamówiłam. Ojezu! Mam akurat u siebie dużo bo sobie pozamawiałam bo promocja była no to mi zostało zamówiłam chłopięce też a nóż widelec będzie dla kogoś. Właź do mnie i weś sobie bo u mnie za dużo. Oj dobra z ciebie sąsiadka, a ja się tak już śpieszę. No już ta godzina ja pierniczę! To nie marudź tylko bierz buciki i zmykaj a do babci to jak idziecie. No mamy kawałek chyba podjedziemy autobusem, bo naprawdę. To zamiast wozić go do babci to przyprowadź go do mnie ja się nim zajmę, zaraz przyjdzie moja przyjaciółka to pójdziemy na spacer. No nie marudź już! Tak powiedziałam i nie minęły 2 minuty jak zośka była z powrotem z tym swoim upiornym dzieciakiem. Cały był zły, bo oczywiście mamuśka ubrała go w kurteczkę ocieplaną. Ty! Zocha nie zgubiłaś głowy przypadkiem? Czemu? No bo jemu gorąco jest gdzie on tak pójdzie to już nie zima, a choroba już pewno się skończyła. Idź ty kobieto już, i ściągaj z niego te łachy, bo zostanie z niego mokra kulka. Hihihihihi……. Zaśmiał się 5 latek. No dobra maluchu tylko bądź mi grzeczny u cioci, tu masz daj małemu witaminy o 14 Dobra dobra, jabuszko dostanie a nie dawaj tych tabletów, bo wątrobę faszerujesz. W końcu pozbyłam się jednej pary trampek. No cóż nie ma to jak kari.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz